album cover
BLASZANE DACHY
Hip-Hop/Rap
BLASZANE DACHY was released on March 20, 2026 by HORYZONT RECORDS as a part of the album BIAŁE OWCE
album cover
Release DateMarch 20, 2026
LabelHORYZONT RECORDS
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM59

Credits

PERFORMING ARTISTS
Turkot
Turkot
Rap
Olaf Borek
Olaf Borek
Rap
COMPOSITION & LYRICS
Hubert Borek
Hubert Borek
Songwriter
Olaf Borek
Olaf Borek
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Turkot
Turkot
Producer
Olaf Borek
Olaf Borek
Producer

Lyrics

Łeb mam gdzie indziej
Całe dnie tylko siedzę no i milczę
Bez przerwy jem to na psychę
Za to rzadziej chodzę na siłkę
Przeważnie wiem co źle zrobiłem
No ale tego nie powiem dziś
Latam po pokoju jak ślepy lis
Który szuka ucieczki z lasu na parę chwil
Ale średnio to widzę
Nie patrzę gdzie idę
Bo telefon ciągle przy twarzy
Mam własną rutynę opartą na kłamstwie
Liczę że nie zauważysz
Mówię jedno robię drugie
Po czym walę trzecie i w kółko przepraszam
Im mniej gadam tym więcej mówię
Po czym w głowie padam na kolana
Kurwa Mać
Ego on top cały czas
Nawet nie wiem dlaczego tak mam tak szczerze
Oceniam innych bo chcieliby pomóc
Wyciągam złożone ręce
Z bogiem też relacja nie ma koloru
Bo przełamałem przysięgę
Sam sobie nie daję już słowa
Bo wiem że to pierdolone brednie
Wake up call miałem dawno temu
Raz dwa trzy cztery pięć sześć siedem razy
Ale wyjebałem każdy
Bo samemu zrobię lepiej
Nawet w relacji z dziewczyną jestem jak jebany błazen
Porobiłem siebie wódą
No a jutro znowu kacyk
Chociaż obiecałem sobie że się tego nie napiję
Mam chore jelito grube
I jak dalej tak pójdzie to za parę lat się sam w końcu zabiję
Boże jeśli to słyszysz
Chciałem
Chciałem po prostu powiedzieć przepraszam
Za wszystko
Jeden krok w tył dwa na przód
Muszę wyrzucić zbędny balast
Wymówki w zanadrzu
Do każdej mówię szczere wypierdalaj
Osiem dziewięć dziesięć razy już chciałem odstawić co mnie omamia
I w sumie udało się
Lecz teraz już inna bania
Jak kwiaty na wiosnę po zjebanej zimie
Jak blaszane dachy gdy śnieg z nich płynie
Spoglądam w przeszłość to seans w kinie
Nic nie trwa wiecznie i w końcu minie
Kiedyś walony był tłok za tłokiem
Wmawiałem sobie że carpe diem
Ante meridiem to post meridiem
Paliłem i piłem
I jestem tego pewny
Że wejdą mi w końcu do głowy demon sen i hormony
Na celu muszę skupiony ciągle być
Bo tylko patrząc w przód mogłem przestać patrzeć wstecz
Written by: Hubert Borek, Olaf Borek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...