album cover
PARANOJE
Hip-Hop/Rap
PARANOJE was released on March 29, 2026 by mwayfrosty as a part of the album PARANOJE - Single
album cover
Release DateMarch 29, 2026
Labelmwayfrosty
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM76

Credits

PERFORMING ARTISTS
mwayfrosty
mwayfrosty
Vocals
Makz
Makz
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Mikołaj Wszeborowski
Mikołaj Wszeborowski
Songwriter
Maksymilian Milewski
Maksymilian Milewski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
mwayfrosty
mwayfrosty
Producer
Makz
Makz
Producer

Lyrics

Nie dostrzegam swoich obaw bo mam PARANOJE
Nie dostrzegam sensu, szukam wciąż ukojeń
Wow, to jest absurd
Stratne albo straszne myśli w głowie
Yeah, jebie mnie to co myślą, liczę wciąż naboje
Brand new bag, nie zapomną o mnie (nie, nie, nie)
Ta dopamina mi leczy insomnię (insomnię)
Myśli w głowie, że czuję się podle (czuję, że podle)
Czuję się podle i czuję się lucky
Ty nie mów, że znasz mnie jak każde tracki
Widzę kwadraty to stackuję stacki
Na widok pieniędzy ty robisz się łasy (oh)
Pierwszy po kabonę, patrz jak zmieniam pas
Pierwszy po kabonę, patrz jak zmieniam
Robię to bez problemu - i bez wątpienia
Zarobię check no i wydam go na wszystko co chce
Brand new bag, nowy check, nowy swag
Przez to wszystko mam dziś nowe PARANOJE
Parę stów na szmaty, ale nie lubię tych dziwek
Parę stów na szmaty - no bo lubię jak mi ciepło w zimę
Po godzinach szamam ją jak przystawka z Ayori
Sąsiedzi pytają, gdzie można się tak dorobić
Wchodzę i wydaję wszędzie, nie wiem gdzie to znika
Twój jedyny barter to wymiana parownika
Jadę w to na ślepo, nie wymienię zawodnika
Jadę w to na ślepo, a w oddali wszystko znika
Nie mogę spać - to insomnia
Trzeźwo nie myślę - bo mam PARANOJE
Chcę zarobić check - wyjebać na swoje
Chcę mieć spokojną w końcu tą głowę
Nie dostrzegam swoich obaw bo mam PARANOJE
Nie dostrzegam sensu, szukam wciąż ukojeń
Wow, to jest absurd
Stratne albo straszne myśli w głowie
Yeah, jebie mnie to co myślą, liczę wciąż naboje
Brand new bag, nie zapomną o mnie (nie, nie, nie)
Ta dopamina mi leczy insomnię (insomnię)
Myśli w głowie, że czuję się podle (czuję, że podle)
Wow, przemulony stan, mula zgadza się i guap
Na czym ma polegać trap, skoro skończę znowu sam
Ej, znowu sam, znowu sam (ej, wow)
W pomieszczeniu tylko ja, drugie ja, moje myśli no i mic
Yeah, that's what I like
Wymyśliłem siebie, nie potrzebuję porad
Nie potrzebuję porad
Twoja klika to bujdy na resorach
Na mnie już przyszła pora
Nie mogę zebrać myśli bo w głowie PARANOJA (ej, wow)
Bo w głowie PARANOJE mam
Jak poukładać mam ten stan?
Nie wiem jak, nie wiem, nie wiem jak (nie, nie)
Burzy się łeb i kapią łzy, odstawię na potem ten syf
I tak, tak, tak zostaję z niczym
Niczym nie odstaje ten kicz
Chciałeś tą zwrotę - uzupełnij mi bridge
Taką mam, taką mam lotę, nie polecisz z tym
Jak Under Thera to siwy dym (mmm)
Nie dostrzegam swoich obaw bo mam PARANOJE
Nie dostrzegam sensu, szukam wciąż ukojeń
Wow, to jest absurd
Stratne albo straszne myśli w głowie
Yeah, jebie mnie to co myślą, liczę wciąż naboje
Brand new bag, nie zapomną o mnie (nie, nie, nie)
Ta dopamina mi leczy insomnię (insomnię)
Myśli w głowie, że czuję się podle (czuję, że podle)
Written by: Maksymilian Milewski, Mikołaj Wszeborowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...