album cover
Zimny
478
On Tour
Hip-Hop
Zimny was released on April 24, 2026 by Pezet Entertainment as a part of the album PRZEJŚCIE [25EP]
album cover
Release DateApril 24, 2026
LabelPezet Entertainment
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Pezet
Pezet
Performer
Ajron
Ajron
Performer
Deszczu Strugi
Deszczu Strugi
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Jan Kapliński
Jan Kapliński
Lyrics
Michał Dąbal
Michał Dąbal
Composer

Lyrics

Znowu spaceruję sam, choć już prawie świta
Dym z kolejnego szluga w moich płucach znika
Znów bezwiednie, myślę o wódce i narkotykach
Czekam aż mi przejdzie, na odwykach mi mówili, że tak będzie
W moich myślach rysy twojej twarzy
Chcą bym był tu - tak jak mój brat i moi starzy
Wszyscy mówią mi, że tego nie ma, więc mam chęć pomarzyć
O nas dwojgu, nad ranem, tu na ulicach Warszawy gdzieś
Ostatnio wyglądałaś ślicznie, nawet miałem zamiar
Położyć swoją głowę na twoich kolanach
Ale nie mam na to siły, nawet kiedy jesteś ze mną sama
Bo jestem zimny, zimny tak jak nigdy
Zimny i okrutny świat dotknął tutaj wszystkich tych
Którzy są tacy jak ja choć całkiem inni
I chciałbym tylko móc być z tobą i uciec stąd
Jestem od nich inny choć razem z nimi jestem sobą, wciąż
I tylko patrzę w twoje oczy jeszcze raz
Ty i ja, jakby jutro miał skończyć się ten świat
Mówię o uczuciach, które chyba po mnie widać
Chcę ci powiedzieć o nich więcej, lecz nie umiem ich nazywać
Znowu jestem w tłumie ludzi, lecz gdy na nich patrzę
Cieszę się, że w przeciwieństwie do nich, wiem, że to jest nic nie warte
I budzą we mnie żal, lecz nie powiem, że pogardę
Bo pamiętam siebie nie tak dawno, jak kimałem tu na klatce
Lecz to nie jest ważne - nie ma ciebie przy mnie, i
Znowu prawie płaczę, lecz przełykam ślinę, i
Widzisz mój nieszczery uśmiech, jakąś wyuczoną minę
Moja twarz nieruchomieje, jakbym był pieprzonym mimem, i
Jeszcze nigdy nie byłem tak samotny
Prawie jak ta starsza pani, której dałem dziś pięć złotych
Za jedną zwiędłą różę, którą wyrzuciłem później, wiesz?
Nie mogłem dłużej patrzeć w tamte smutne oczy
I nie mam siły tkwić w tym dalej, nie wiem co zrobię
Choć miejskie neony dziś są tak pięknie kolorowe
Mówią mi "Masz mieszkanie, pracę. Zrób coś z tym, dobry start"
Mówię im, że szukam sensu i mnie nie obchodzi czas
Nikt mnie nie rozumie, nawet ty i ci idioci
Wiec zwątpiłem w labiryntach samotności
Written by: Jan Kapliński, Michał Dąbal
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...