album cover
NOWE CHCE MIEC
25
Hip-Hop/Rap
NOWE CHCE MIEC was released on April 24, 2026 by 4751031 Records DK as a part of the album NOWE CHCE MIEC - Single
album cover
Release DateApril 24, 2026
Label4751031 Records DK
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM82

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
GRUBVS
GRUBVS
Background Vocals
COMPOSITION & LYRICS
konczew
konczew
Songwriter
Jan Kucharzewski
Jan Kucharzewski
Songwriter
Łukasz Liszka
Łukasz Liszka
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
konczew
konczew
Producer

Lyrics

Przesada Konczew
Tak jak ty, ja też, coś nowego chcę mieć
Chyba zakochałem się, ja chyba zakochałem się
Te pieniądze mają gadać do mnie, moje miasto jeść chce
Dotarło to do mnie, gdy wyszedłem na powietrze
Zawsze będę ponad, bo ambicje miałem większe
Nie żyjemy w telefonach, gdzie dokumentujesz klęskę
Poświęciłem tyle pracy w to, by życie było lepsze
Masz podane to na tacy, jak podane na łyżeczce
Za dobrze zapamiętałem to, co przeżyliśmy kiedyś
Wizjoner to nie debil, nie mam miejsca na kredyt
Ciągle z boku mojej nogi, ze mną jeździ jak Pegie
Prawie nie chodził do szkoły, ale wie o co leży
Czemu leżysz? Czemu ona leży tu?
Wiem, że kusi cię oferta, którą położył na stół
Biegnę póki czuję serca bicie, ty nie wołaj grup
Póki czuję to tak mocno, póki wyrywa ze snu mnie
Co by się nie działo, wygramy kolejną rundę
Nadmuchałeś balon, ale powietrze ci ujdzie
Powiedz który rok i który dzień, ja błąkam się jak kundel
Znów się pogubiłem, nie wiem ile już przechodzę dżunglę
Może ty wiesz czy ja to dobrze idę?
Może ty widzisz, bo ja nic nie widzę
Idę po coś nowego złożonego z liter
Może ty też, ale między nami widzę różnicę
Tak jak ty, ja też, coś nowego chcę mieć
Chyba zakochałem się, ja chyba zakochałem się
Te pieniądze mają gadać do mnie, moje miasto jeść chce
Dotarło to do mnie, gdy wyszedłem na powietrze
Zawsze będę ponad, bo ambicje miałem większe
Nie żyjemy w telefonach, gdzie dokumentujesz klęskę
Poświęciłem tyle pracy w to, by życie było lepsze
Masz podane to na tacy, jak podane na łyżeczce
Ciężko pracują w mózgu mięśnie
Ich pensja to moje drobne, które trzymam na kredensie
Chciała bym pewność obiecał, będzie jak będzie
Chciałbyś w górę iść na plecach, tak robią leszcze
Aktorki i aktorzy, nie jesteś taka sama, kiedy opadną zasłony
Zło wciąż cię atakuje, chciałbym cię przed nim ochronić
Ale nie pasujesz do mnie, więc wypuszczam cię do nich
Wypuszczamy tracki w sieć dla kultury
Na stole flakon, biorę pakiet do spóły
Najbardziej lubię jak nie mówisz, nie mówisz
Najbardziej lubię jak nie słuchasz się ludzi
Wydzwania anioł stróż, mam ze sto nieodebranych
Ona nie umie złapać tchu, a po wszystkim nie gadamy
Jestem stamtąd gdzie jest ból, gdzie jest bieda, gdzie są dramy
Że coś z tego ulepiłem, serio jestem przejebany
Tak jak ty, ja też, coś nowego chcę mieć
Chyba zakochałem się, ja chyba zakochałem się
Te pieniądze mają gadać do mnie, moje miasto jeść chce
Dotarło to do mnie, gdy wyszedłem na powietrze
Zawsze będę ponad, bo ambicje miałem większe
Nie żyjemy w telefonach, gdzie dokumentujesz klęskę
Poświęciłem tyle pracy w to, by życie było lepsze
Masz podane to na tacy, jak podane na łyżeczce
Written by: Jan Kucharzewski, Marcin Konczewski, Łukasz Liszka
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...