album cover
Mallorca
1,086
Hip-Hop/Rap
Mallorca was released on May 21, 2026 by CrackHouse Cartel as a part of the album Mallorca - Single
album cover
Most Popular
Past 7 Days
01:25 - 01:30
Mallorca was discovered most frequently at around 1 minutes and 25 seconds into the song during the past week
00:00
00:15
00:20
00:25
00:50
00:55
01:05
01:15
01:25
01:40
01:45
01:50
02:00
02:10
02:15
02:25
02:40
02:55
00:00
03:09

Credits

PERFORMING ARTISTS
Hellfield
Hellfield
Vocals
Sentino
Sentino
Vocals
CrackHouse
CrackHouse
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michal Kacprzak
Michal Kacprzak
Songwriter
Sebastian Enrique Alvarez
Sebastian Enrique Alvarez
Lyrics
Dawid Łopatowski
Dawid Łopatowski
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
CrackHouse
CrackHouse
Producer
Divix
Divix
Mastering Engineer

Lyrics

(Welcome to the Crackhouse)
Ona mnie przyciąga i gra mi na emocjach
W środku jest wrażliwa, ta torebka jest na pokaz
Hiszpania Mallorca, a doba dobiega końca
W domu ma chłopaka, ale prosi, żebym został
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Celuje mi w serce, chociaż wie, że nie powinna
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Jesteśmy dla siebie, jak lekarstwo i trucizna
Cię trzymam za biodra
W oddali impreza
Chcesz się całować
Weź tusi i zwierzać
Ty to nie escorta
I serio się wkręcasz
W oczach jest rozpacz
Musimy to przerwać
Nie strasz mnie tu więcej, że wrzucisz nasze foty
Usuń pęknięte serce, co wrzuciłaś na story
To chwilowe szczęście, może zrodzić kłopoty
Wyczuwam aferę, gdy patrzę w twoje oczy
Ona nie przepala, że musi wracać sama
Musisz to zrozumieć, proszę babe, babe, babe
W oczach dramat i leżysz tutaj naga
Chyba cię zepsułem, zobacz babe, babe, babe
Ona mnie przyciąga i gra mi na emocjach
W środku jest wrażliwa, ta torebka jest na pokaz
Hiszpania Mallorca, a doba dobiega końca
W domu ma chłopaka, ale prosi, żebym został
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Celuje mi w serce, chociaż wie, że nie powinna
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Jesteśmy dla siebie, jak lekarstwo i trucizna
Ona jest moja, tak jak nikt na świecie
Wkręciła mi się w głowę, tak jak beat Pandetty
Dla niej wszystko bronię, tak jak pistolety
Jak Janusze pierdolą coś o schizofrenii
Czasem tracę głowę, nie chcę w biznesie być
Przez zazdrosnych idiotów, po czym idę na szczyt
Wymyślą Ci chorobę, bo w ich życiu jest nic
Nie znam tej psychologii, ale widzę zawiść
Rany leczy czas, czas, czas
Ale długa droga jeszcze jest przed nami
Uwierz mi choć raz, raz, raz
Obędę się w Miami z tymi językami
Ona mnie przyciąga i gra mi na emocjach
W środku jest wrażliwa, ta torebka jest na pokaz
Hiszpania Mallorca, a doba dobiega końca
W domu ma chłopaka, ale prosi, żebym został
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Celuje mi w serce, chociaż wie, że nie powinna
Cały pokój pachnie nią
Klik, klik, pąpąpą
Jesteśmy dla siebie, jak lekarstwo i trucizna
Written by: Dawid Łopatowski, Michal Kacprzak, Sebastian Enrique Alvarez
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...