album cover
Legion
484
Hip-Hop/Rap
Legion was released on October 5, 2018 by Brain Dead Familia as a part of the album Mutylator
album cover
Release DateOctober 5, 2018
LabelBrain Dead Familia
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM81

Credits

Lyrics

Pracowałem już wcześniej na oddziałach zamkniętych
Ale na to nie byłem przygotowany
Siedział w jednoosobowej, monitorowanej celi
Patrzył czasem w kamerę i miałem, miałem wrażenie
Że on po prostu mnie widzi, że patrzy na mnie
Nikt nie chciał tam pracować tak
Dlatego wakat w szpitalu był cały czas wolny
Otchłań i pustka
Więcej niż jeden
Jest mnie więcej niż jeden!
Moje pierwsze imię znasz już, mam na nazwisko Iskariota
Patron kłamców knuje, podczas gdy Ty śpisz jak bobas
Nic na pokaz, mówią raper o mnie, zaraz, chwila
To tak jakby mówili, że Neron wynalazł grilla
W sercu Antarktyda, chcę was wszystkich zniszczyć, spalić
Jestem Fenrir, więc nie pomoże ci dziś Szarik
Ja jestem GG Allin, kiram z siatki butapren
Styl tak mroczny, że nawet w bezgwiezdną noc tu rzucam cień
W płucach tlen się kończy, jestem Belzebub
Zdradziłem Ci moją tożsamość w drugim wersie "Bezdechu"
Jucha się leje z bębenków, stoję w czerwonej fontannie
Ja jestem Decepticonem, a moje imię to Soundwave
Snajper, za życia mówili mi Chris Kyle
Diabeł z Ramadi, kula prosto w twój pysk, blow!
Gdy wchodzę w bit, świat ludzi mielę na proch
Tak więc salutuj mi lub giń, ja jestem Generał Zod
Ja jestem Legion
I choć jest wielu nas, to stanowimy jedność
Ukryci w mroku pod powierzchnią niczym Wietkong
Oby wszystko na waszej planecie zdechło
Przynoszę piekło
Ja jestem Legion
I choć jest wielu nas, to stanowimy jedność
Ukryci w mroku pod powierzchnią niczym Wietkong
Oby wszystko na waszej planecie zdechło
Przynoszę piekło
Każdy z nas jest inny, lecz razem stanowimy jedność
Mam elektronowe tętno, jestem Cyrax, Smoke i Sektor
Wjeżdża pierwszy poziom Death Con, globalny terroryzm
W tyle głowy słyszę śmiechy wciąż, to David Berkowitz
Poddany niewoli Słonik nocą znów płacze
Jest moim sługą, nośnikiem i mówi to, co mu każę
Ja jestem duszą, on ciałem, a w naszym sercu gniew płonie
Ja jestem Abaddon, zamienię twoją krew w smołę
Wypijcie moje zdrowie, o, ja jestem Jim Jones
Baron Samedi, wypruwam twoją laleczkę szpilką
Karmię się krzywdą, dziwko, ściskam palce w pięść
I to ja zastrzeliłem w bramie Thomasa i Marthę Wayne
Carpe diem, nie da się nas już zatrzymać
Jestem Ahriman, marzy mi się wulkaniczna zima
Jestem Hun Attyla, po trupach pędzę do chwały
Ostatnim razem taki ubaw miałem w ciele Osamy
Ja jestem Legion
I choć jest wielu nas, to stanowimy jedność
Ukryci w mroku pod powierzchnią niczym Wietkong
Oby wszystko na waszej planecie zdechło
Przynoszę piekło
Ja jestem Legion
I choć jest wielu nas, to stanowimy jedność
Ukryci w mroku pod powierzchnią niczym Wietkong
Oby wszystko na waszej planecie zdechło
Przynoszę piekło
Written by: Piotr Gędek, Wojciech Zawadzki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...