album cover
PANCERZ
10
Hip-Hop/Rap
PANCERZ was released on July 31, 2026 by Sony Music Entertainment as a part of the album FAMILY BRAND
album cover
Release DateJuly 31, 2026
LabelSony Music Entertainment
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM87

Credits

PERFORMING ARTISTS
Eryk Moczko
Eryk Moczko
Vocals
Kuqe 2115
Kuqe 2115
Performer
Koder
Koder
Performer
Golfie
Golfie
Performer
Antoni Alagierski
Antoni Alagierski
Vocals
Łukasz Dziemiński
Łukasz Dziemiński
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Eryk Moczko
Eryk Moczko
Lyrics
Antoni Alagierski
Antoni Alagierski
Composer, Lyrics
Wiktor Piotrowicz
Wiktor Piotrowicz
Composer
Łukasz Dziemiński
Łukasz Dziemiński
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Koder
Koder
Producer
Golfie
Golfie
Producer

Lyrics

Oni na mnie śpią, tłumaczcie się Karolinie
Nie mam dla was czasu, robię cyfry tak jak Müller
Z dwa jeden jeden pięć jestem gdzieś na telebimie
Kiedyś skakałem przez płot, żeby tylko dać im płytę
Życie jest pojebane, młody, ale masz siłę
Dziś zapierdalaj po swoje, nawet jak plują na imię
Wyjebane we wszystko, rób to, co ci płynie w żyle
Ja tak zrobiłem
I dzisiaj widzę, jak fani dziarają moją ksywę
To pojebane, czekaj, to popierdolone
Chciałem mieć pełne saldo, miliony jebanych monet
Wtedy czymś wielkim był najtańszy apartament i Moet
Wtedy myślałeś, że każdy drogi zegarek to Rolex
Traciłeś czas na zabawę, aż w końcu zabrakło czasu
Tamte dziewczyny, stary, są już gdzieś u innych chłopaków
Też miałem złamane serce, lecz głowę miałem na karku
A jak upadasz, to się podnoś, dzieciaku
Za każdą z ran (Za każdą z ran)
Złe decyzje i błędy (Złe decyzje i błędy)
Sny o straconych szansach
I każdy, który się spełnił
Za każde z kłamstw (Za każde z kłamstw)
Złe decyzje i błędy (Złe decyzje i błędy)
Leję na głowę szampan
Bo tak robią zwycięzcy
Mogłem dzisiaj kupić furę
Nowy rocznik, czarny lakier
V ósemka, bi em dablju
Pięćset koni, M pakiet
Ale nie mam prawka i mam wyjebane, jedyne, co boli mnie dziś, to podatek
Jeśli umrę młodo, to cokolwiek po sobie zostawię
Ten majątek mnie nie zmienił, to ja zmieniłem majątek
Kiedyś miałem mic'a w kubku, bo nie miałem nic na koncie
Jeszcze dwa lata temu, puk, puk, to komornik, muszę zmądrzeć
Jeśli umrę młodo, to mając milion na koncie
Nie możesz nic mi zakazać, możesz mi zrobić masaż jąder
Nie chcę się z wami zadawać, nie chcę z wami pić już w ogóle, w ogóle
Nie muszę być kimkolwiek, chcę tylko być, jak zapragnę
A ty nie wylewaj za kołnierz, bo ci jedynie wtedy dobrze, wtedy
Mama na podstawowe rzeczy brała kredyt (Wtedy)
Żeby go spłacić, znika i do Niemiec leci (Wtedy)
Nagrywam co dzień muzę, ale nic im siedzi
Dzisiaj płacę za studia mamy, nie mów mi, że nie da się życia zmienić
Za każdą z ran (Za każdą z ran)
Złe decyzje i błędy (Złe decyzje i błędy)
Sny o straconych szansach
I każdy, który się spełnił
Za każde z kłamstw (Za każde z kłamstw)
Złe decyzje i błędy (Złe decyzje i błędy)
Leję na głowę szampan
Bo tak robią zwycięzcy
Za każdą z ran
Złe decyzje i błędy
Sny o straconych szansach
I każdy, który się spełnił
Za każde z kłamstw
Złe decyzje i błędy
Leję na głowę szampan
Bo tak robią zwycięzcy
Written by: Antoni Alagierski, Eryk Moczko, Wiktor Piotrowicz, Łukasz Dziemiński
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...