album cover
Cykl
79
Hip-Hop/Rap
Cykl was released on May 17, 2014 by New Media as a part of the album Spinache
album cover
Release DateMay 17, 2014
LabelNew Media
LanguageEnglish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM75

Music Video

Music Video

Lyrics

Po co się z tym męczyć i bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i czas
Źli udają świętych i krzyczą o wyklętych
Wiesz, że wróci wszystko, co dasz
Potrzebujemy dziś kilku sekund
W górę bez lęku, wiem, ile mogę ci dać
Potrzebujemy ciszy, kilku sekund
W górę bez lęku, wiecznie nie będzie nic trwać
Chodzę po ulicy, jak nic mnie nie obchodzi
Jak lepiej nie podchodzić, jak nie wiesz, o co chodzi, tak
Krzyczą, jak to robić, a efekty coś mizernie
Ten rap prosi, by go dobić, chłopcy jadą na rezerwie
Prężą się, ja mam już dosyć, trener miał czas, by o przerwę prosić
Wzniosłe hasła, tylko co to wnosi, naprawdę nie macie się z czym obnosić
Gdy mydlenie oczu pod przykrywką prawdy
Rozliczanie słów, sumienie, życie w ściemie przegra każdy
Ja czuję, jak się coś zmienia i mam tego ciśnienia dość i
Uwalniam złość, wracam na oś i tak coraz bliżej wrzenia krwi
To nie tak, że gonię sny, one raczej gonią za mną
Pojedynczo kiedyś szły, teraz gonią całą bandą
Mnie to nie bierze, Slumdog, miliony ścieżek
Wdech, macie nosa do tego, pytanie, dlaczego to tak nieświeże
Ja nie mam wątpliwości, wiem, jak dużo wnoszę
Wczoraj ich nie było, jutro znikną, dziewięć osiem
Po co się z tym męczyć, bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i czas
Po co się z tym męczyć, bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i czas
Po co się z tym męczyć i bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i czas
Źli udają świętych i krzyczą o wyklętych
Wiesz, że wróci wszystko, co dasz
Potrzebujemy dziś kilku sekund
W górę bez lęku, wiem, ile mogę ci dać
Potrzebujemy ciszy, kilku sekund
W górę bez lęku, wiecznie nie będzie nic trwać
Otwieram drzwi do moich doświadczeń, choć
Cienie przeszłości obserwują mnie bacznie, chodź
Tych kilka kroków dalej, idziemy jeszcze głębiej
Chcą głośnych efektów, gdzieś w kanale mocni w gębie
Nie ruszą się, choć brak im tlenu
Kłapią o setach, nie dźwigną gemu, ich gadka dziwna, Król Lemur
Sinatra, robię to po swojemu i myślenie o tym, jak zaszufladkować
Jakie dziś to ma znaczenie, ważne, że klepię ten towar
Do pudełka parę funtów, martwi króle, umarł w butach
Droga kruszcu, droga buntu, to nie musi się wykluczać
Chłopcy krzyczą o szacunku, shut the fup, spójrzcie w lustro
Znalezienie słabych punktów to nie problem, jest ich mnóstwo
Zmienia się krajobraz wokół, smaki łączę w cyklu przemian
Znowu płyną krople potu, nabieramy przyśpieszenia
Dalej znów o kilka kroków, szukasz źródła, sprawdź w korzeniach
Gwiazdy tańczą, znika opór, ja przynoszę wciąż olśnienia
Po co się z tym męczyć, bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i czas
Po co się z tym męczyć, bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i
To już nie to miejsce i czas
Po co się z tym męczyć i bawić w sentymenty
To już nie to miejsce i czas
Źli udają świętych i krzyczą o wyklętych
Wiesz, że wróci wszystko, co dasz
Potrzebujemy dziś kilku sekund
W górę bez lęku, wiem, ile mogę ci dać
Potrzebujemy ciszy, kilku sekund
W górę bez lęku, wiecznie nie będzie nic trwać
Written by: Paweł "Spinache" Grabowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...