album cover
S.O.S.
3
Hip-Hop/Rap
S.O.S. was released on June 17, 2014 by MyMusic Group as a part of the album N.E.O.
album cover
AlbumN.E.O.
Release DateJune 17, 2014
LabelMyMusic Group
LanguageEnglish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM73

Credits

PERFORMING ARTISTS
Pięć Dwa
Pięć Dwa
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Paweł Paczkowski
Paweł Paczkowski
Songwriter
Przemysław Frencel
Przemysław Frencel
Songwriter

Lyrics

Kiedy utopią mi serce w błocie
I na płocie zawieszą jak szmatę
Gardło ochrypnie od wymiocin
Wszystkich słów zwracanych na papier
Ale jeszcze nie dziś, nie dam się złamać
Zdrada z dala się przygląda
I nie zbliża się do mnie
Mam serce na ręce
Wierzę i kocham nieprzytomnie
Jestem nagi - proszę!
Można mnie zranić i zabić
Ale mam więcej odwagi
Niż wszyscy zakłamani razem
Tłumy ludzi w matni
Serca ich są martwe
Myśli mają czarne
Uczucia wyprane
Ludzie ranią, ludzie kłamią
Tak trudno uratować tych, co kochają bez granic
Jedni biorą, inni dają
Tak trudno uratować tych, co ufają naiwnie
Ludzie marzą, aż się sparzą
Tak trudno uratować tych, co kochają naprawdę
Jedni wierzą, inni grzeszą
Tak trudno uratować tych, co ufają szczerze
Tak trudno uratować tych, co kochają bez granic
Tak trudno uratować tych, co kochają naprawdę
Kalkulacyjne, manipulacyjne
Utrzymujesz w błędzie, by trzymać się przy mnie
Markujesz biegle, wszystko co piękne
Kolaborujesz by wyglądać niewinnie
Masz mnie w garści, trzymasz za ryj
Takim głupim, jak jestem stary
Odepchnąłem intuicję, uwierzyłem w Twe banały
Urosło mi Ego, zaraz, ego? Pycha? Tak ukradkiem
Przecież skromnym chłopcem byłem, od urodzenia, Bóg mi świadkiem
Tak samo z prawdą, odkąd wiem że świat ma swoje
Jest szczera prawda, gówno prawda
Jest też prawda i prawdy moje
Jakoś nie przeszkadza mi tu ostatnio kłamstwo i pochodne jego
Prawdomównym chłopcem byłem, nie licowało to do dorosłego
Nie wiem, co mam począć
Coś buntuje się we mnie już niestety
Odkąd pociąg i miłość szczera
Pozmieniały, priorytety
Choć pisałem wiersze tkliwe, dziś podpisuje faktury
A wrażliwym chłopcem byłem, nie pasowałem do kultury
Ludzie ranią, ludzie kłamią
Tak trudno uratować tych, co kochają bez granic
Jedni biorą, inni dają
Tak trudno uratować tych, co ufają naiwnie
Ludzie marzą, aż się sparzą
Tak trudno uratować tych, co kochają naprawdę
Jedni wierzą, inni grzeszą
Tak trudno uratować tych, co ufają szczerze
Tak trudno uratować tych, co kochają bez granic
Tak trudno uratować tych, co kochają naprawdę
Written by: Paweł Paczkowski, Przemysław Frencel
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...