album cover
Teraz
136
Hip-Hop
Teraz was released on January 30, 2015 by Molesta Ewenement as a part of the album Teraz - Single
album cover
Release DateJanuary 30, 2015
LabelMolesta Ewenement
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM77

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Molesta Ewenement
Molesta Ewenement
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Olszański
Michał Olszański
Composer
Paweł Włodkowski
Paweł Włodkowski
Songwriter
Piotr Więcławski
Piotr Więcławski
Songwriter
Tomasz Szczepanek
Tomasz Szczepanek
Songwriter

Lyrics

To nie złudzenie, kaprys, żart ani sezonowa moda
Na tej scenie, żeby stać, musisz ciężko pracować
Otoczenie tylko łypie, ej, typie, idź z nami
Stoimy na tych dechach, wczepieni pazurami
Nasi fani i Molesta to jest jedna pępowina
A w kulisach cała reszta wróży nam smutny finał
Zwykła kpina, która dzisiaj nie ma już znaczenia
Mamy styl, mamy flow i coś do powiedzenia
Znawcy rapu do ataku, produkują swe raporty
Jak Molesta coś wydaje, to zamyka wszystkim mordy
Ty, szczeniaku, cofnij się, bo już żeś klimat zepsuł
I nie pyskuj, bo masz tyle lat, ile mój zespół
Mam szacunek dla artystów i nikogo nie chcę strącić
Ignoruję pesymistów, co potrafią wątpić
Jestem składu Molesta integralną częścią
Dziś twoje kompleksy rozgniatam pięścią
Zanim napiszą mi nekrolog, stoczę jeszcze kilka wojen
Ewenement, noszę zbroję, każdy idzie po swoje
Zanim napiszą mi nekrolog, rapu pazerność uspokoję
Znowu swoje odkroję, daję ci ogień
Tam, gdzie małe sukcesy, blizny szły razem w parze
Nie mieliśmy wielkich wizji, trochę gówniarskich marzeń
Dziś pytania w rapstrefie: "Kiedy klasyk dasz?"
Się robi, szefie, i bez szans na soundtrack do Jurassic Park
ME – inicjały z podwórka
Oprawiam rzeczywistość w rymy, hip-hop ultras
Po premierze powiesz wreszcie: "Ktoś, kto ma poziom"
Powiesz na mieście, że w Moleście wszystko w porzo
Mówili: "Równaj do tłumu, przestań się błaźnić"
Brakowało nam wszystkiego, oprócz wyobraźni
Teraz, gdy słyszę "walczę, więc jestem", to biję brawo
Gdyż moje pole bitwy zarosło już dawno trawą
Profil pokoleń, od złotej ery do teraz
Tysiące kroków wewnątrz siebie, etos rapera
Prawie dwieście bitew, aż w słońcu wiatr w plecach
By puścić wszystko z dymem, zacząć w końcu nowy etap
Zanim napiszą mi nekrolog, stoczę jeszcze kilka wojen
Ewenement, noszę zbroję, każdy idzie po swoje
Zanim napiszą mi nekrolog, rapu pazerność uspokoję
Znowu swoje odkroję, daję ci ogień
Po koncercie fan zapytał: "Włodi, jak to jest?
Z tą Molestą coś nagracie czy jak Tribe Called Quest?
Nie ma szans na współpracę, przyjacielski gest?"
To typ z pierwszego rzędu, znał na pamięć każdy tekst
Nie mam ludzi za nic, cenię pierdolony fanizm
Biorę go na stronę, zanim się zaleje łzami
Fifka na dwóch, iPod, słuchawki Dre Beats
Nowy track Molesty ma wers drugi w odpowiedzi
Rap to pół mojego życia, drugie pół przepalam
Zawsze nastukany, jak masz problem, wypierdalaj
Bękart anarchii, błękit wypuszczam z tętnic
Życie wciąż polega na unikaniu klęski
To ciężki chleb, mnóstwo wrogów incognito
Wchodzę w to jak w dym, daję płytę nim spowitą
Styl nie ma ceny, wokół krążą hieny
Dziś wszystkie ideały na proch zmielił ten przemysł
Zanim napiszą mi nekrolog, stoczę jeszcze kilka wojen
Ewenement, noszę zbroję, każdy idzie po swoje
Zanim napiszą mi nekrolog, rapu pazerność uspokoję
Znowu swoje odkroję, daję ci ogień
Written by: Michał Olszański, Paweł Włodkowski, Piotr Więcławski, Tomasz Szczepanek
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...