album cover
Demony
21
Hip-Hop/Rap
Demony was released on May 12, 2015 by New Media as a part of the album Next Level 2
album cover
Release DateMay 12, 2015
LabelNew Media
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
B.R.O
B.R.O
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Jakub Birecki
Jakub Birecki
Songwriter

Lyrics

Oh, chyba znam to na pamięć
Moje demony są wciąż takie same (same)
Gdy uciekam coś mnie chwyta za ramie
Dziś już nie wiem nic
Chodź z nami
Już teraz choć z nami bracie
Jak ty są z nami bracie, jak ty są sami
Wszelkie pokusy tego świata są-
Dziś już nie wiem nic
Jak to z wami mam iść, to mnie rani, mami oczy
Przepływamy z trudem niczym oceany
Nie jestem idealny, a przy tym oceniany
Dziś już nie wiem nic
Czuje się niewinny
Czuję się bezbronny i zimny
Niewolnik insomnii (insomnii)
W mojej głowie wojny
A miałem być spokojny i wolny
Odporny
Zapomnij!
Moje demony zaczynają tu symbiozę ze mną
I to na pewno zostawię piętno, gdy upadam w ciemność
I nie wiem czego chcę, kiedy ludzie wokół biegną
Momentami jest mi wszystko jedno
Hajs fani, czas rani, zaspani
Znów gnamy gdzieś tymi samymi ulicami
Czas nie jest dobrym przyjacielem
Bo w moim życiu zawsze było go niewiele
Gonie levele, wiesz
Dopóki życie daje skrzydła mi
Nie powiem ze ta gra mi tutaj zbrzydła i
Biorę forsę, ty chyba wiesz co to oznacza
A najgorsze w tym, ze chyba nie chce ich stracić
(Oł, oł, oł)
Chyba znam to na pamięć
Moje demony są wciąż takie same (same)
Gdy uciekam coś mnie chwyta za ramie
Dziś już nie wiem nic
Chodź z nami
Po co ci ta udawana skrucha
Dobrze wiesz, nie ma kobiet którym możesz ufać
Każda z nich wbija tylko noże w płuca
Dziś już nie wiem nic
Ha, tu chyba trafiliście w samo sedno
Przeszukam galaktykę zanim znajdę odpowiednią
Nie jestem odpowiedzią, chyba byłem nią poprzednio
Dziś już nie wiem nic
Czujesz że upadam, ale władam wiarą
Nie mówię dziś o wadach, chyba nimi zapachniało
Ile razy odchodziła, tyle wraca śmiało
Mówię ci o flocie, jak myślałeś, że oznaczam ciało
Mój demon, a raczej niewierna suka
Która znika od czasu do czasu i musze jej szukać
Nie raz wypluwałem płuca, po to by przez chwile mieć ja tutaj
I niejeden chyba przez nią upadł
I tyle słów, ta prawda boli w skrócie
Czas to tchórz, no bo zawsze woli uciec
Więc, daj mi minutę może do tej pory wrócę, no a
Do mojego serca wreszcie ktoś odnajdzie klucze
Siema, sukces, to stary kumpel
Piliśmy razem wódkę i on otworzył mi furtkę
Do lepszego życia, i to ze sporym plikiem
Dzisiaj chyba jestem jego niewolnikiem
(Oł, oł, oł)
Chyba znam to na pamięć
Moje demony są wciąż takie same (same)
Gdy uciekam coś mnie chwyta za ramie
Dziś już nie wiem nic
Written by: Jakub Birecki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...