album cover
Styl
418
Hip-Hop/Rap
Styl adlı parça albümünün bir parçası olarak Universal Music Polska Sp. z o.o. tarafından 29 Kasım 2019 tarihinde yayınlandıPopkiller Młode Wilki 7
album cover
Çıkış Tarihi29 Kasım 2019
FirmaUniversal Music Polska Sp. z o.o.
Melodiklik
Akustiklik
Valence
Dans Edilebilirlik
Enerji
BPM87

Krediler

PERFORMING ARTISTS
be vis
be vis
Vocals
Popkiller Młode Wilki
Popkiller Młode Wilki
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Bartosz Copik
Bartosz Copik
Composer
Krzysztof Klimaszewski
Krzysztof Klimaszewski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Popkiller Młode Wilki
Popkiller Młode Wilki
Producer
C0PIK
C0PIK
Producer
Michał Zych
Michał Zych
Mixing Engineer
Robert Trzepałko
Robert Trzepałko
Mastering Engineer

Şarkı sözleri

Ona lubi ze mną, takie numery ze mną
Dla niej chyba jasne, że poszłaby za mną w ciemność
Groteskowa codzienność, ziom, bierz towar i prędko
Będziemy okiem wzgórz nocą pod księżycową pełnią
Wszystkie chmury odejdą, z drugim buchem widzę przeszłość (hej)
Podniesiony patrzę w przyszłość, nic samo nie przyszło
Martwi prezydenci, połowicznie cham jak Lincoln
Nie będę Winkelried'em, dziś pewnie z winkiem przyjdę
Ty weźmiesz zwijkę, sypniesz, to stamtąd szybciej wyjdę
Co drugi winkiel krzyk jest, coś klinem prohibicję
Młode i płytkie życie jak brud co płynie w Wiśle (hej)
I na misję, i nagrywkę, nie na fikcję czas
Wierzę w siebie, a numery są jak misjonarz
Szybkie tempo życia sztuki jak Adriana Lima
Jaki kraj, taka zima
Pojebany mam styl, pojebany jak ty
Muzyka, styl z ulicy chodnikowy jak wilk
Dziś mi nie brakuje nic, choć brak organizacji
Gram tylko główne role jak w teatrze, każdy patrzy
Pojebany mam styl, pojebany jak ty
Muzyka, styl z ulicy chodnikowy jak wilk
Dziś mi nie brakuje nic, choć brak organizacji
Gram tylko główne role jak w teatrze, każdy patrzy
Stopy procentowe, żaden stop mnie nie zatrzyma
Robię to na sto, nawet jak robię po godzinach
Im więcej odpowiedzi, tak drugie tyle pytań
I czemu wolność pachnie papierosem, moja miła
I czemu jutro jest tak jak nie mogło być wczoraj
Ja prime jak Maradona, Ty na pulpicie ikona
Zbędna i przestarzała, której się wcale nie klika
Pracuję na wygodnym łóżku, stąd gadka leniwa
A jeśli chodzi o pieniądze, w rymach płacę dzisiaj
Jestem jak dwa dni biba, Piątek i A.C. Milan
Gorzkie mi znamię życia, panny co znam je chyba
Mówią, że dalej Be vis, bo ostro, fajnie pływasz
Więc znowu idę na basen, im chodziło, że na bitach
Jaccuzi, Bacardi, panny szukają Johnny'ego Deppa
Który będzie ich piratem i po Karaibach śmigał (hej)
Powodzenia, biatch!
Pojebany mam styl, pojebany jak Ty
Muzyka, styl z ulicy chodnikowy jak wilk
Dziś mi nie brakuje nic, choć brak organizacji
Gram tylko główne role jak w teatrze, każdy patrzy (hej)
Pojebany mam styl, pojebany jak Ty
Muzyka, styl z ulicy chodnikowy jak wilk
Dziś mi nie brakuje nic, choć brak organizacji
Gram tylko główne role jak w teatrze, każdy patrzy
Written by: Bartosz Copik, Krzysztof Klimaszewski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...