album cover
THC
1.285
Hip-Hop/Rap
THC adlı parça {albumName} albümünün bir parçası olarak TiW Music tarafından 6 Aralık 2019 tarihinde yayınlandıWitam w moim mieście
album cover
Çıkış Tarihi6 Aralık 2019
FirmaTiW Music
LanguagePolish
Melodiklik
Akustiklik
Valence
Dans Edilebilirlik
Enerji
BPM92

Müzik Videosu

Müzik Videosu

Krediler

PERFORMING ARTISTS
Wiśnia Bakajoko
Wiśnia Bakajoko
Vocals
Czaha
Czaha
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Krzysztof Czapka
Krzysztof Czapka
Composer
Jacek Wiśniewski
Jacek Wiśniewski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Czaha
Czaha
Producer

Şarkı sözleri

Leci posy bit, a my jaramy giweres
Raz pomaga Żyd, a raz ja, czyjś interes
Płonął permanentnie w bletce grube bucksy
Moje zboczone płuco lubi dużo trawki
Wjeżdżam do kabiny, nakładam słuchawki
Lecą pose rymy, powstają kawałki
Nakurwiamy zwroty przy pomocy ganji
Jak jesteś z Bronowic, musisz to sprawdzić
Nie od żadnej mafii, a od dobrych chłopaków
Każdy, jak potrafi, se radzi w swoim fachu
Jest nas tutaj paru i jest parę gramów
A dla moich płuc trawa jak waha do baku
Zajaraj, chłopaku, dziewczyno, pal topkę
Tetrahydrokannabinol napędza tą zwrotkę
Ile by nie było, proste, wszystko skopcę
Pęka za dychą dycha, jak łycha w Biedronce
Siedzę i se bombię konkretne szyszunie
Kto był w coffee shopie, dobrze to zrozumie
Jarać trzeba chcieć i też trzeba to umieć
Jak nie wiesz, co jest pięć, po co wirujesz
Pamiętam dwóch chłopów, wielcy jaracze ganji
Przyjechali, ziomal, do miasta zatańczyć
Chcieli kozak towar, bo są kurwa twardzi
Po machu zajebali, dostali zapaści
W tym temacie, wariacie, ode mnie zero skruchy
Zawsze w marihuanie ujebane paluchy
Co dzisiaj jest w planie, jargot bardzo gruby
Jaranie, bakanie, smażenie, kopcenie, buchy
Ćpuny dostają z puchy, tu klimat bez sprzęgła
Z sety zwijane tuty, mam wstręt do tego ścierwa
Kiedyś byłem głupi, teraz zmiana podejścia
Moje atrybuty, jointy, bongosy, wiaderka
Mówi ci Wisienka, co w pamięci ma braki
Wiedzą, o co chodzi, starzy jaracze baki
Konopia legalna, wariat, jestem za tym
To chwila sakralna, kiedy z dymem idą krzaki
Palą małolaty, kobiety, zgredy, wszyscy
Pal ze mną, wariacik, temacik zajebisty
Oczy mam przekrwione, lecz wyostrzone zmysły
Po dobrym gibonie wciąż w głowie nowe pomysły
I żeby nie prysły, za to kolejna chmura
Smażę, kopcę, wędzę, nie wiem, co to brawura
Pomalutku jeżdżę, przemieszczam po ulicach
Trzeźwy, jebnięty, zapierdalam jak Kubica
I znów kolejny buch, nie ma, że pucha
32 bletka znika 16 sztuka
Ty krusz i ze mną kurz, nie żałuj puca
Dzisiaj tu kopcimy, ziomek, o świątyni buchach
Written by: Jacek Wiśniewski, Krzysztof Czapka
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...