album cover
Widok
2.506
Hip-Hop/Rap
Widok adlı parça {albumName} albümünün bir parçası olarak Revolume tarafından 9 Kasım 2023 tarihinde yayınlandıWidok - Single
album cover
Çıkış Tarihi9 Kasım 2023
FirmaRevolume
LanguagePolish
Melodiklik
Akustiklik
Valence
Dans Edilebilirlik
Enerji
BPM127

Krediler

PERFORMING ARTISTS
Jan-Rapowanie
Jan-Rapowanie
Performer
Frank Leen
Frank Leen
Performer
Odys
Odys
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Dominik Urbaez Gomez
Dominik Urbaez Gomez
Composer
Jan Pasula
Jan Pasula
Lyrics
Tobiasz Fryzowicz
Tobiasz Fryzowicz
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Odys
Odys
Producer

Şarkı sözleri

[Verse 1]
Ci od trapu, to nie trafi do nich
Ci od prawdziwego rapu mówią, "Nie tak się to robi"
Ci od drilli i tak dalej, Jan anonimowy
Ci od popu nic nie mówią i mnie to pierdoli
Tyle nurtów do wyboru, ja ruszyłem swoim
Dałem przyjaciołom wędki i umieją łowić
Pare osób by mi chciało zrobić piekło z życia
Bo w nim ich nie ma dzisiaj, kumasz?
Nie będę się z nikim ścigał
Nawet jak wygrywam, nie istnieje żaden rywal
Mam też przyjaciół w rapie, czasem zrobi się z kimś flaszkę
Wybrałem fałszywą branżę, tylko w jakiej jest inaczej?
Latamy po świecie, odhaczamy kraj za krajem
Jestem jak Quebonafide, sam już nie wiem co wydaje, joł
Częściej niż w studio mnie zobaczysz w samolotach
Pisze znowu Bye Poland, nie ma drugiej takiej jak ona
[Chorus]
Czuję się jak między Tokio a Ameryką
Dali namaszczenie, ale też mnie nie nienawidzą
Teraz w centrum jakbym był waszą stolicą
Patrzę z góry, no bo stąd mam lepszy widok
Czuję się jak między Tokio a Ameryką
Dali namaszczenie, ale też mnie nienawidzą
Teraz w centrum jakbym był waszą stolicą
Patrzę z góry, no bo stąd mam lepszy widok
[Verse 2]
Nie mów jak, no bo sam łącze kropki
Słów mi brak, zamiast prawd sieją plotki
Robię track, jadę po nim tak jak w Top Gear
To był start, nie wyrobisz no to odbij
[Verse 3]
Nienawidzą mnie, czego bym nie zrobił będzie źle
W morzu toksyn ja stworzyłem własny blend
Ty nie rób scen, teraz już za późno jest
Nie mam więcej miejsca obok, no i nie przesunę się
Od Stanów do Tokio, z Japonii do NYC
Wciąż patrzę szeroko, wciąż mierzę wysoko
[Chorus]
Czuję się jak między Tokio a Ameryką
Dali namaszczenie, ale też mnie nienawidzą
Teraz w centrum jakbym był waszą stolicą
Patrzę z góry, no bo stąd mam lepszy widok
[Bridge]
Krew mi mrozi jak Mrożon, misji więcej niż dni
Zapłacę za to słono, nie umiem inaczej żyć
Do bycia kimś trzeba dojrzeć tak jak Whisky
Więc POV mam niezmienne od kołyski
[Chorus]
Czuję się jak między Tokio a Ameryką
Dali namaszczenie, ale też mnie nienawidzą
Teraz w centrum jakbym był waszą stolicą
Patrzę z góry, no bo stąd mam lepszy widok
Written by: Dominik Urbaez Gomez, Jan Pasula, Tobiasz Fryzowicz
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...