Codziennosc
8,371
Hip-Hop/Rap
Codziennosc 由 Fonografika 於 2011年12月3日發行,收錄於專輯《 》中Slowo Dla Ludzi Czesc Druga
旋律
歌曲有多麼清晰易記且符合明確音樂模式的旋律。通常,旋律分明的作品會擁有清晰易記的器樂或人聲主線。
原聲音質
此指標衡量一首歌曲在多大程度上依賴原聲樂器 (例如鋼琴、吉他、小提琴、鼓、薩克斯風),而非電子或數位合成音效
Valence
歌曲透過和聲與節奏所傳達的音樂積極性或情感基調。數值高通常對應快樂、興奮或愉悅感,數值低則與悲傷、憤怒或憂鬱相關。
節奏感
綜合了節拍穩定性、節奏型態與重拍強度等多重因素,以判定一首歌曲適合跳舞的程度。一首「節奏感強」的歌曲,通常具備穩定的速度、重複的音樂結構與明顯的強拍。
輕快
曲目的律動感可能受節奏快慢、音量起伏與聲譜密度所影響。較輕快的歌曲通常節奏強勁,編曲豐滿;反之,不太輕快的歌曲則可能編曲簡約、節奏較慢。
BPM90
積分
演出藝人
DDK RPK
演出者
詞曲
Rafał Rybicki
作曲家
Mateusz Teofil
作曲家
Łukasz Dudziński
詞曲創作
歌詞
Śmierć konfidentom, gram, waga, towar
Tu każdy zwykły dzieciak chce być jak ten Escobar
Tu życie na procentach, kurwa pęka głowa
Wciąż liczysz na ten dzień, by zaczął się od nowa
Mowa, nie szpądź od tego się uchowaj
Podwójnie liczę skurwysyna, który raz faulował
Gdzie ludzie wierzą w boga, to jedyna przestroga
Od małolata biegniesz gdzie zakazana droga
By uciec od nałoga, wytłoczone loga, samarki, tabletki nie jeden tu zwariował
Ja rzucam to do bletki, tak by się odstresować, małolatki za setki dają się stestować
Codziennie świadomość dotyka Cię od nowa
Masz wybór, chcesz żyć lub to życie zmarnować
RPK, te słowa bądź sobą namowa, to sekcja sportowa, grasz? Pierwsza połowa
Codzienność, rozsuwam verticale
Gdzie nie spojrzę widzę psy i ich spaczone detale
Gdzie nie pójdziesz to jest normą
Pierdolona rzeczywistość, codzienność, od teraz widzisz wszystko
Kiedyś wszystko było inne
Nie chodziło o pieniądze
Dzisiaj głównie myślę o tym by przytulić te tysiące
Po uszy w problemach, całe życie spłacać raty
Jak się patrzy na to ziomuś, mówią, że mam w oczach kraty
Ciężka praca, wiara w siebie, podobno nic nie robię
Hajs daj, trzymaj ręce, kręce jeszcze się dorobię
Sprawy w toku, tym co walczą o wolność oby z fartem
Pobicia, kradzieże, wymuszenia czy handel
Na osiedlu to samo, chyba zamknąć chcą wszystkich
Nie czekam aż się rzucą, pomagam swoim bliskim
Kiedyś będzie po wszystkim, nie zapomną o mnie
Zostaną te nagrania, w nich ból tamtych wspomnień
Pamiętam dobre chwile, teraz stare czasy
Wstawałem uśmiechnięty dziś przeklinam pech sto razy
Zostane sam co zrobić, sie żyje co powiedzieć
Wyszło jak wyszło, masz pretensje? To do siebie
Codzienność, rozsuwam verticale
Gdzie nie spojrzę widzę psy i ich spaczone detale
Gdzie nie pójdziesz to jest normą
Pierdolona rzeczywistość, codzienność, od teraz widzisz wszystko
Codzienność, rozsuwam verticale
Gdzie nie spojrzę widzę psy i ich spaczone detale
Gdzie nie pójdziesz to jest normą
Pierdolona rzeczywistość, codzienność, od teraz widzisz wszystko
(Codzienność!)
Już wiesz chłopak o czym mowa
Kradzieże, prostytucja, handel nielegalny towar
Nie jeden już zwariował bo poleciał z tym tematem
Zgadnij kto jest kto ziomek, kto jest szują a kto bratem
Prawdziwym przybijam grabę, siemasz mordo, życzę z fartem
Rodzina, przyjaciele, ziomki to jest dla mnie ważne
To z nimi piękne chwile, dzięki nim jest mi tu raźniej
To do nich mam sentyment, dzięki nim dycha nie parter
Naprawdę jestem wdzięczny, szczerze dziękuje za wsparcie
Nigdy nie zapomnę Was, będę pamiętał na zawsze
Co dnia w głowie tysiąc myśli, jak odwrócić kartę
Jak odwdzięczyć się za to co zrobili dla mnie
Jedno wiem na pewno i widziałem to na starcie
Musze być w porządku by u ludzi mieć poparcie
Wiele przeżyć, różne akcje wszystko w tekstach opisane
Zawsze będę szedł sztywniutko, nigdy honoru nie splamię
(Nie splamię, nie splamię, nie splamię, nie splamię...)
Codzienność, rozsuwam verticale
Gdzie nie spojrzę widzę psy i ich spaczone detale
Gdzie nie pójdziesz to jest normą
Pierdolona rzeczywistość, codzienność, od teraz widzisz wszystko
Codzienność, rozsuwam verticale
Gdzie nie spojrzę widzę psy i ich spaczone detale
Gdzie nie pójdziesz to jest normą
Pierdolona rzeczywistość, codzienność, od teraz widzisz wszystko (wszystko)
Written by: Mateusz Teofil, Rafał Rybicki, Łukasz Dudziński

