album cover
PROGRES
5
Hip-Hop/Rap
PROGRES was released on 11 May 2022 by Universal Music Polska Sp. z o.o. as a part of the album PREZES
album cover
AlbumPREZES
Release Date11 May 2022
LabelUniversal Music Polska Sp. z o.o.
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
Jacuś
Jacuś
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Jacek Pala
Jacek Pala
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Jacuś
Jacuś
Producer
Jacek Pala
Jacek Pala
Mixing Engineer
Bartosz Kopyt
Bartosz Kopyt
Mastering Engineer

Lyrics

Robimy progres (progres) progres (progres)
Proszę Cię nie płacz bo muszę być w formie (formie) formie (formie)
W szafie mam Gucci, mam Chanel, mam Dolce (Dolce) Dolce
Dolce Gabbana, na wszystko mam plan
I się nie boję być inny
Siedzę w pokoju, no kurwa (ej)
Kleje te bity, no kurwa (ej)
Potem mi mówią, no kurwa
Jaca ty to masz ubaw po pachy
Pachy nie golę, no chyba że mam taką wolę
To jest Mickiewicz, to są swawole (ej)
Wyjebane w szkołę (auu)
Wyglądam jak małpa (woo woo woo)
Bogata małpa (woo woo woo)
I wprowadzę dzieci w kompleksy bo narracja jest taka
Że każdy musi, być samcem alfa
Jebanym gangsterem, który mówi że jest tu gangsta
Walimy wódę i palimy weed
Robimy progres (progres) progres (progres)
Proszę Cię nie płacz bo muszę być w formie (formie) formie (formie)
W szafie mam Gucci, mam Chanel, mam Dolce (Dolce) Dolce
Dolce Gabbana, na wszystko mam plan
I się nie boję być inny
Robimy progres (progres) progres (progres)
Proszę Cię nie płacz bo muszę być w formie (formie) formie (formie)
W szafie mam Gucci, mam Chanel, mam Dolce (Dolce) Dolce
Dolce Gabbana, na wszystko mam plan
I się nie boję być inny
*Pieniądz, pieniądz, pieniądz, pieniądz, pieniądz, pieniądz, pieniądz*
Na sobie Vlone, Vlone, Vlone
Świat jest brutalny jak brutto
Ale jak progres jest, lepsze będzie jutro
Pieniądz, pieniądz
Na sobie Vlone, Vlone
Ale jak progres jest, lepsze będzie jutro
Po 20 godzin
W każdym projekcie (ha)
W tym roku, tylko zrobiłem ze 150
Z czego wypuszczę dokładnie 16
Na razie 16 na faje
Trochę czuję się jak na fortepianie
W Polsce nie grają, zamiast siebie pacanie
Przestańcie pierdolić, że ktoś tu ma farta
Ta branża jest sponsorowana przez diabła (diabła, diabła, diabła)
Patrzą na mnie, jakbym był kurwa z bursztyn (z bursztyn)
Ja chcę diamenty, a nie Bełchatów
Leci w chuj dym, mamy w chuj pył
Nie umiem oddychać bo nic tu już nie jest rutyn (rutyn)
Siada na mnie, mówi mi że jestem królikiem
A ona zwierzem, napaloną zwierzyną
Dzikim niedźwiedziem, zaraz mnie zje (zaraz mnie zje)
Jestem bogatą małpą, żadnym królikiem
Ale ona wie, przejrzała mnie
Że ja bardziej potrzebuję jej, niż ona mnie (niż ona mnie)
Chujowa sprawa, przez pół boiska laga
Leci do mnie, na mnie, potrzebuje wdechu
Bo jestem sportowym autem, a nie żadną Teslą
Bogata małpa, bogata małpa
Robimy progres (progres) progres (progres)
Proszę Cię nie płacz bo muszę być w formie (formie) formie (formie)
W szafie mam Gucci, mam Chanel, mam Dolce (Dolce) Dolce
Dolce Gabbana, na wszystko mam plan
I się nie boję być inny
Written by: Jacek Pala
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...