album cover
Niflheim
14,895
Hip-Hop/Rap
Niflheim was released on February 12, 2019 by Max Flo Records as a part of the album Niflheim - Single
album cover
Release DateFebruary 12, 2019
LabelMax Flo Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM88

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Fokus
Fokus
Performer
Pokahontaz
Pokahontaz
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Composer
Wojciech Alszer
Wojciech Alszer
Songwriter

Lyrics

To nie konflikt zbrojny
W głowie kłębią się demony wojny
Mam tam niespokojny stan, jakby spadały bomby
Jestem sam, przytomny, skłonny być rozsądny
Wokół powietrzne trąby: Niflheim
To jest proste, ale nie jest łatwe
Wiem, jakim ostrzem tniemy między dobrem, złem
Jakim kosztem chcemy mieć spokojny sen
Rollercoaster, ciśnienie atmosfer
Walczymy o postęp, niebo nocne, wzrok na cel
Fale mocne, krok w mrok, w ręce ster
Obok suną lotniskowce wyższych sfer
My jak owce, do tego wodowstręt
To jest oczywiste – bo nikt nie chce żyć jak strzęp
I nie wszystkie myśli masz z połyskiem, man
Sercu bliskie stają się dziesiątki scen
Kiedy mgliste ponad rzeczywiste
Robię sobie listę, chcę, by tak wyglądał dzień
Dam radę, mówię: Potrzebuję zrobić czystkę, tlen
A jadę niczym w weekend z piskiem
Dzień bez wen, mam wadę, nieodporny system i iskrę
To nie konflikt zbrojny
W głowie kłębią się demony wojny
Mam tam niespokojny stan, jakby spadały bomby
Jestem sam, przytomny, skłonny być rozsądny
Wokół powietrzne trąby: Niflheim
To jest łatwe, ale nie jest proste
Kto jest zawodowcem liczy forsę
Patrzę w portfel, dno
Poszły konie po betonie na manowce (o!)
Robię to co mi się chcę, a nie to, co chcę, wio!
Widzę postęp, przynajmniej nie poszło szkło
Nie będę sportowcem póki co, mam w dupie to
Jestem lirycznym zamachowcem, suki, po, po, po!
Pod lodowcem żyję, piszę, owszem
Może jestem głupi, ale robię to dla sztuki
Sto na sto, i jeszcze o mnie usłyszycie
Tylko zmienię tło, muszę się skupić, w końcu jestem Fo
A co jak co, wiem, co to jest flow, więc pieprzę to
Zatykam luki, zamykam łuki, pędzę jak Suzuki i
Będę tu dopóki, aż zdobędę te nauki
Nowa wiedza – starodruki, walka z drugim mną
Czuję wiosnę, na ostatniej półprostej
To nie konflikt zbrojny
W głowie kłębią się demony wojny
Mam tam niespokojny stan, jakby spadały bomby
Jestem sam, przytomny, skłonny być rozsądny
Wokół powietrzne trąby: Niflheim
Written by: Tomasz Janiszewski, Wojciech Alszer
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...