album cover
Macchiato
177
Hip-Hop/Rap
Macchiato was released on February 14, 2020 by WM Poland/WMI as a part of the album Macchiato - Single
album cover
Release DateFebruary 14, 2020
LabelWM Poland/WMI
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM64

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
RunForEast
RunForEast
Performer
Cooks
Cooks
Performer
Sztoss
Sztoss
Performer
Wac Toja
Wac Toja
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Mateusz Dec
Mateusz Dec
Composer
Marcin Kubizna
Marcin Kubizna
Lyrics
Wacław Osiecki
Wacław Osiecki
Lyrics
Wojciech Stanisław Słota
Wojciech Stanisław Słota
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
RunForEast
RunForEast
Producer

Lyrics

Jej skóra pachnie jak Macchiato
To tutaj wszystkie światła gasną
Ze mną ludzie - mamy zawsze las rąk
To jedyny plan, w drodze po milion gwiazd
Biorę na dwa, częstuje wodę, mam MDMA
Ona ma plan, szykuje xanax, na niebie mój świat
Czeka na nas
Wchodzę jak zima na jesienny płaszcz
Szykuje bal
Szykuje bal
Znowu rozbieram się do naga przy niej
Patrzę na ręce
Są jak lawa z rana ze mam w imię
Znam ja tylko chwilę
Oddana cała jak po heroinie
Stoję tu sam
Patrzę na ciebie, ty zimna jak ja
Biorę co mam
W sobie emocje, jak jebany kwas
Czuję to jak
Czuję to jak
Poranny blask
W głowie smaki ciągle
Mam momenty elastyczne
Jak to ciało od niej
Twoi kumple stoją wokoło jak znaki wodne
Wiesz, że wrócisz do mnie rano
Będziesz znowu topless
Jej skóra pachnie jak Macchiato
To tutaj wszystkie światła gasną
Ze mną ludzie - mamy zawsze las rąk
To jedyny plan, w drodze po milion gwiazd
Jej skóra pachnie jak Macchiato
To tutaj wszystkie światła gasną
Ze mną ludzie - mamy zawsze las rąk
To jedyny plan, w drodze po milion gwiazd
Przejmuję ten ster
Mówisz: "pa pa" tym chłopakom
Nie odpisuj nic, chyba ogarną
Dobijasz się, to popełniasz faux pa, ziom
Widzę ją nagą
Z nią mam chillwagon, yeah
Bez stylu, nie rób wstydu, patrz na nią
Wracaj na swoją wioskę i tam pal swój estragon
A ty siedzisz z tyłu i tam feeluj czy jadą
Ja codziennie rano piję ją jak macchiato
Ona wchodzi jak MDMA
Późno w nocy mi nie daje spać
Nigdy dosyć, niech się dzieje bal
Całe dnie, całą noc
Ona wchodzi jak MDMA
Późno w nocy mi nie daje spać
Nigdy dosyć, niech się dzieje bal
Całe dnie, całą noc
Jej skóra pachnie jak Macchiato
To tutaj wszystkie światła gasną
Ze mną ludzie - mamy zawsze las rąk
To jedyny plan, w drodze po milion gwiazd
Jej skóra pachnie jak Macchiato
To tutaj wszystkie światła gasną
Ze mną ludzie - mamy zawsze las rąk
To jedyny plan, w drodze po milion gwiazd
Jej skóry kolor jak macchiato
Smakuje jak ostatnie lato
Pazury wbijać, spijać ze mnie sok
Chce bym był jej tatą
Wiecznie, nie, a to na noc
Znów jest niebezpieczna, ale kot
Chodzi swoimi ścieżkami, znowu gubię trop
Czy też czujesz to?
Nie mów nic
Do mnie chodź
Co za lot, co za gość
Przejebane, chcę uciec z nią
Na mnie patrz, na mnie skacz
Idź i graj swym krzykiem z ciszą
Jeden świat, tak wiele barw
Wymiary mieszam i niech wszyscy słyszą
Niech wszyscy słyszą i niech wszyscy widzą
Szerzej życie i swój horyzont
Opuściłem Ziemię, ale widok
Z nią olewam chemię, lecę w miłość
Written by: Marcin Kubizna, Mateusz Dec, Wacław Osiecki, Wojciech Stanisław Słota
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...