album cover
Szonlover
23,317
Hip-Hop/Rap
Szonlover was released on March 30, 2021 by 2937265 Records DK as a part of the album Szonlover - Single
album cover
Release DateMarch 30, 2021
Label2937265 Records DK
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM127

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
P.I.WO BOYZ GANG
P.I.WO BOYZ GANG
Vocals
Karol Buch
Karol Buch
Rap
Stanisław Kubik
Stanisław Kubik
Rap
Jakub Goździewicz
Jakub Goździewicz
Rap
Jan Skowroński
Jan Skowroński
Rap
COMPOSITION & LYRICS
Karol Buch
Karol Buch
Songwriter
Stanisław Kubik
Stanisław Kubik
Songwriter
Jakub Goździewicz
Jakub Goździewicz
Songwriter
Jan Skowroński
Jan Skowroński
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
JK BITZ
JK BITZ
Producer
Jan Skowroński
Jan Skowroński
Producer

Lyrics

Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Whisky jest w łapie, strzela też browar
Coś mnie tu wkurwia jak krzywa przegroda
Jest tutaj grubo, jak zwykle zabawa
Łapię za udo, chodź do pokoju na chwilę i nara
Zamknij już japę, jestem tu z ziomkami
Chcesz coś ogarnąć? No to się ogarnij
Dupeczki do nas wpadają oknami
Patrze na nią, ja cię! Zakładam wilcze gacie
Wielka dupa wielkie cyce, bardzo lubię wielkie cyce
Gdybym był jak bomba, szonów liczba mnoga
Dziś jak gwiazda rocka, rucham nie na pokaz
Kilka szonów, nocka - Pogchamp
Towar tutaj zmotam, sypie się tu koka
Gdybym był jak Łona, zajebałbym zgona
Idzie wielka szona, nara, na mnie pora
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Do ciebie przyszła żona, posypię jej trochę
To zrobi z niej szona, pokaże mi brochę
Odbiera trapfona, przyprowadzi też siostrę
Nie pokój z Hiltona, nie jestem Bezosem
Szonlove, nie lovesong
Wchodzę non-stop, wchodzę mocno
Rucham kurwy, szmaty, suki, piję łychę (dobrą)
Piję łychę (non-stop)
Odkurzam se (koko)
Zaraz jebnę coś mocnego, no to będę lotoł
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Odwiedzam punkt apteczny, proszę o paczkę prezesów
Widok dostateczny, podchodzę do szona bez stresu
Piję sobie colę, ona zapodaje głowę
Codzień ją pierdolę, nazywam się szonlover
Written by: Jakub Goździewicz, Jan Skowroński, Karol Buch, Stanisław Kubik
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...