album cover
Postapokalipsa
18
Hip-Hop/Rap
Postapokalipsa was released on April 22, 2022 by Step Records as a part of the album 2:20
album cover
Album2:20
Release DateApril 22, 2022
LabelStep Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM87

Credits

PERFORMING ARTISTS
Karol Krupiak
Karol Krupiak
Performer
Leśny
Leśny
Performer
PRODUCTION & ENGINEERING
Leśny
Leśny
Producer

Lyrics

Wpadłem się tu bawić, zacytuję "New Toronto"
Czy wbiję? Czy piję? A ja mówię: "pronto, pronto"
Jak się tak przyglądam, ona też nie idzie prosto
Przyjdzie i zapyta skromnie, czy wierzę w horoskop?
Dziewczyny z tego miasta chodzą w bardzo drogich paskach
Dziewczyny z tego miasta to synonim słowa "maska"
Siadam na mokry asfalt, one zaczynają klaskać
Ich serca niby zimne, takie, jak latem Alaska
Słów padło za dużo, jakoś trudno to zapomnieć
Była jedną z tych, co krzyczeli, że już po mnie
Kiedy gramy koncert, ja zerkam, zerkam na backstage
Wiem, Ciebie tam nie ma, kurwa, myślę: "gdzie ty jesteś?"
Dużo wrażeń, mało marzeń, ciepłe plaże, tatuaże
Wokół szklanek, drogich marek, pustych oczu i samarek
Chyba się w tym zakochałem
Czemu jej tam nie widziałem?
Postapokalipsa, ludzie żyją jak roboty
Sam na sobie już poczułem metalowy dotyk
Pełno wiadomości, a nie piszą do mnie boty
Boty - same kłopoty
Postapokalipsa, ludzie żyją jak roboty
Sam na sobie już poczułem metalowy dotyk
Pełno wiadomości, a nie piszą do mnie boty
Boty - same kłopoty
Wpadnie dziś do klubu, nóżka za nóżką mi leci
Wpadnę dziś do klubu, powrócę na stare śmieci
One się tu bawią, tak pijane i szalone
Błędne koło, wino już polane alkoholem
A ja znowu na złą drogę, myślę sobie: "o mój Boże"
Proszę podejdź tu na chwilę, no to zamówimy lożę
Połamani ludzie, poddajemy się zabawie
Ona wbija nóż z nadzieją, że się kurwa nie wykrwawię
I uderzam głową o odbicie z dni tych piękna
Pijemy tyle samo, tylko szkoda, w innych miejscach
W krainie szaleństwa gaśnie światło, serce pęka
A na moje usta tylko cisną się przekleństwa
Odchodzimy, przychodzimy, trochę Ciebie, trochę winy
Naprawimy, nawalimy, zapalimy i zgasimy
Nie mam już do tego siły
Chyba po to się rodzimy
Postapokalipsa, ludzie żyją jak roboty
Sam na sobie już poczułem metalowy dotyk
Pełno wiadomości, a nie piszą do mnie boty
Boty - same kłopoty
Postapokalipsa, ludzie żyją jak roboty
Sam na sobie już poczułem metalowy dotyk
Pełno wiadomości, a nie piszą do mnie boty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Boty - same kłopoty
Written by: Karol Krupiak, Leśny
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...