album cover
Arlekin
6
Hip-Hop/Rap
Arlekin was released on April 22, 2022 by Step Records as a part of the album 2:20
album cover
Album2:20
Release DateApril 22, 2022
LabelStep Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM95

Credits

PERFORMING ARTISTS
Karol Krupiak
Karol Krupiak
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Wojciech Stekla
Wojciech Stekla
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Wojciech Stekla
Wojciech Stekla
Producer

Lyrics

Może mam w portfelu forsę, nagrałem piosenkę życia
Może stoję sam na szczycie, może na chodniku zdycham
Może ja jestem jak Noah, a może Ty jesteś jak Allie
Może jednak jestem Carlem mimo, że Ty jesteś Elim
Może mam willę z basenem, a może witam więzienie
A może jestem bezdomny i pijany i nieprzytomny (ha, ha)
Może zwiedziłem pół świata, bywałem w domu na święta
Dużo śniegu i kolęda, dziecko się topi w prezentach
Może płakałеm ze szczęścia, kupiłem Ci mały diament
Potеm coś Ci obiecałem, biorąc ten dziwny sakrament
Może Cię dawno zdradziłem, co dobre znów rozjebałem
Może nie dała mi uciec (bo) stałem się cholernie znany (raz, dwa)
Może na safari stoję i oglądam słonie
Może na Islandii czarny piasek, czarne konie
Może jestem inny, może bardzo się zmieniłem
Może dalej taki jestem, teraz jestem Arlekinem
Może na safari stoję i oglądam słonie
Może na Islandii czarny piasek, czarne konie
Może jestem inny, może bardzo się zmieniłem
Może dalej taki jestem, teraz jestem Arlekinem, ha
I może stoję pośrodku ołtarza, i może ja biorę swój ślub
Może odszedłem daleko do niebios i jedynie widzą mój grób
Może usypiam małego chłopczyka i proszę, by w końcu on spał
A może leżę na środku chodnika i palę, i piję, i ćpam
I może stoję pośrodku ołtarza, i może ja biorę swój ślub
Może odszedłem daleko do niebios i jedynie widzą mój grób
Może usypiam małego chłopczyka i proszę, by w końcu on spał
A może leżę na środku chodnika i palę, i piję, i ćpam
Może ja z córką pod szkołą razem zbieramy kasztany
Może tam na pustym polu stoi ośnieżony kamień
Ty nad nim stoisz dlatego, że dawno przedawkowałem
Może ja robię Ci kawę, całuję w lewy policzek
A potem mówię do ucha (co?) "Kurwa, jak ja kocham życie"
Może coraz więcej palę, może coraz więcej piję
I może popijam whiskey, i smak czuję na mych ustach
Mówi do mnie, "Szklanka pełna", mówię, "Do połowy pusta"
Może na moich kolanach siedzi bez wyrazu twarzy
Oczy unosi ku niebu, wzrokiem obejmuje gwiazdy
A one mnie nie obchodzą (nie), chyba widzę moją gwiazdę
Może przytulamy wódkę, leżąc na parkowej ławce
Może uciekam przed psami, wpadłem w apatii letarg
I może się dalej się garbię, bo dużo noszę na plecach
I mam ciągle w oczach piekło, miałem je już jako dzieciak
Może znowu piszę do Ciebie, może, może najebany
I potem bez słów na mieście, tylko, tylko się mijamy
Może kiedy dzwoni do mnie, wyświetla numer nieznany (ha, ha)
I może stoję pośrodku ołtarza, i może ja biorę swój ślub
Może odszedłem daleko do niebios i jedynie widzą mój grób
Może usypiam małego chłopczyka i proszę, by w końcu on spał
A może leżę na środku chodnika i palę, i piję, i ćpam
Może słyszy
Jest tu blisko
Zasługuje na to wszystko
Trochę kusi
Tak, jak zawsze
Niech tu przyjdzie
Zanim zasnę
I może stoję pośrodku ołtarza, i może ja biorę swój ślub
Może odszedłem daleko do niebios i jedynie widzą mój grób
Może usypiam małego chłopczyka i proszę, by w końcu on spał
A może leżę na środku chodnika i palę, i piję, i ćpam
I może stoję pośrodku ołtarza, i może ja biorę swój ślub
Może odszedłem daleko do niebios i jedynie widzą mój grób
Może usypiam małego chłopczyka i proszę, by w końcu on spał
A może leżę na środku chodnika i palę, i piję, i ćpam
Written by: Karol Krupiak, Wojciech Stekla
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...