album cover
coldplay
227
Hip-Hop/Rap
coldplay was released on December 10, 2021 by QueQuality as a part of the album Hample
album cover
AlbumHample
Release DateDecember 10, 2021
LabelQueQuality
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM160

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Opał
Opał
Performer
FAVST
FAVST
Performer
Gibbs
Gibbs
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Opał
Opał
Songwriter
FAVST
FAVST
Composer
Gibbs
Gibbs
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
FAVST
FAVST
Producer
Gibbs
Gibbs
Producer

Lyrics

Mieszczę się w liniach i nie zjeżdżam, skoro wszędzie ciągłe
Jakoś się trzyma lewego pasa ciągle
Miasto przebija się przez uchylone ranty okien
Ona podbija zwrotkę, w radio leci stary Coldplay
Zmyła makijaż, chyba tak jak ja pierdoli roleplay
W nozdrzach się miesza w ratach choinkowy zapach z jointem
W schowku wisienki, więc ta podróż dla nas będzie tortem
Już nie patrz na mnie takim wzrokiem mała, będzie dobrze
Od jutra w planach miałem dojrzeć i napisać krążek
A dzisiaj spędzę tak, jak ostatni dzień przed detoxem
Na końcu pofarbują fakty jak jebane ombre
Możesz odcinać się od prawdy, w końcu gdzieś odrośnie
Choć nie pasuję tu, to kręci się ziom jak na rondzie
Za tyle koła to się mogę czuć jak koło piąte
A kręci nas już tylko to, co jest za horyzontem
Muszę przecinać, zdążyć zanim zajdzie za nim słońce
Mieszczę się w liniach i nie zjeżdżam, skoro wszędzie ciągłe
Jakoś się trzyma lewego pasa ciągle
Miasto przebija się przez uchylone ranty okien
Ona podbija zwrotkę, w radio leci stary Coldplay
Mieszczę się w liniach i nie zjeżdżam, skoro wszędzie ciągłe
Jakoś się trzyma lewego pasa ciągle
Miasto przebija się przez uchylone ranty okien
Ona podbija zwrotkę, w radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
Podaj mi tlen, droga, nie cel
Mała, zmieniasz mnie jak bieg, gdy pod prąd jadę w nocy
Oddalmy się, oddaj mi lęk
Przecież wiesz, że nie wziąłem cię po to, żeby wziąć cię w obroty
Jak dach być wyżej, niż motłoch i ścierwa
Niech zagadką będzie to, co spadło dawno, ponad to nie boli nas to
Jak ćma jestem tu po to, żeby ziom odebrać to
Co miasto nam już dawno miało dać, czyli światło
Dawno miało dać, ale zgasło
Część mnie przebudza się, gdy druga pragnie zasnąć
Dawno miało dać nam tę jasność
A w mirażowym słońcu asfalt się zamienił z taflą
Biorę wdech na pohybel za tych, co są najbliżej
Tak wyprzedzam, że za plecami zobaczysz tylko wydech nasz
Porył łeb mi ten tydzień, Always Caught in the Middle
Po co jeździć, skoro można latać, sprawdź, czy masz odpięty pas
Mieszczę się w liniach i nie zjeżdżam, skoro wszędzie ciągłe
Jakoś się trzyma lewego pasa ciągle
Miasto przebija się przez uchylone ranty okien
Ona podbija zwrotkę, w radio leci stary Coldplay
Mieszczę się w liniach i nie zjeżdżam, skoro wszędzie ciągłe
Jakoś się trzyma lewego pasa ciągle
Miasto przebija się przez uchylone ranty okien
Ona podbija zwrotkę, w radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
W radio leci stary Coldplay
Written by: FAVST, Gibbs, Opał
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...