album cover
Parasomnia
186
Hip-Hop/Rap
Parasomnia was released on December 11, 2020 by Asfalt Records as a part of the album HAO2
album cover
AlbumHAO2
Release DateDecember 11, 2020
LabelAsfalt Records
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM86

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
O.S.T.R.
O.S.T.R.
Performer
Hades
Hades
Performer
COMPOSITION & LYRICS
O.S.T.R.
O.S.T.R.
Composer
Hades
Hades
Composer
Adam Ostrowski
Adam Ostrowski
Lyrics
Łukasz Bułat-Mironowicz
Łukasz Bułat-Mironowicz
Lyrics

Lyrics

(Kto wyrusza ku przygodzie, lub kto się bawić chce)
(Niech będzie ostrzeżony, bezpieczeństwo liczy się)
(Proszę was dzieci, uważajcie niebezpieczeństwo czai się)
Widzę tylko cienie i odbicia świateł
Śpij spokojnie potwór dzisiaj wyjdzie z szafy
Wcale nie przeszkadza mi że w domu straszy
Do tego jeszcze ktoś się kręci po tarasie
Winchester na ścianie, naboje trzymam w szufladzie
Biorę te duże na łanie w obronie własnej kochanie
Nic mi nie straszne za długo żyje w Warszawie
Normalnie wszystko się dzieje koło mnie
Scooby by nie dał rady, Kudłaty by nie dał rady
Od zawsze zahartowany, rejon jest pojebany
Okna zabite dechami, łażą tu zombie nocami
Turyści w gacie zеsrani, a my z ziomkami po prostu przygotowani
Nie bójcie żaby chłopaki dopiero wszystko przеd nami
Choć dookoła się pali my damy radę
Nasze T-shirty dziurawe, kule odbite od stali
Przyjedź tu z gangiem złożymy z was origami
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre, co się dobrze kończy
Wszystko złe, co się kończy źle
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre, co się dobrze kończy
Wszystko złe, co się kończy źle
Za oknem cienie miasta w księżyca poświacie
Śpij spokojnie, potwór zniknął, patrz tata zamyka szafę
Nasze mieszkanie w oknach kraty
Kochanie nikt się nie włamie
Możesz śnić twój sen jak diamentu karaty
Jestem na straży cokolwiek się zdarzy
Złe plany dobrzy ludzie, świat wybrukowany intencjami
W sejfie karabin w sercu granit
Spróbuj zakłócić spokój
Zamiast herbatą będę częstować ich nabojami
Nic mnie nie rusza od dziecka
Płynie Łódź we krwi, zombie budzą się w centrach
Zmierzają w stronę przedmieści
Spider-Man nie dałby rady
Superman nie dałby rady
Padają strzały uzbrojeni po zęby
Z ziomkami przygotowani na drani
Celownik skalibrowany czekamy na ciebie pod drzwiami
Na ścianach ślady po kulach, nie zrobię z siebie ofiary
Niestraszny nam kanibalizm
Przyjedź tu ze swoim gangiem zrobimy z was origami
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre, co się dobrze kończy
Wszystko złe, co się kończy źle
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre co się dobrze kończy
Wszystko złe co się kończy źle
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre, co się dobrze kończy
Wszystko złe, co się kończy źle
Byłem na dnie (na dnie)
Teraz już wiem, nie boję się
Wszystko dobre co się dobrze kończy
Wszystko złe co się kończy źle
Written by: Adam Ostrowski, Łukasz Bułat-Mironowicz
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...