album cover
Flary
album cover
00:00
00:15
00:35
00:50
00:55
01:00
02:00
02:15
02:20
03:00
00:00
03:31
Past 7 Days
Flary was discovered most frequently at around 15 seconds into the song during the past week

Music Video

Music Video

Lyrics

[Verse 1]
Ścinam przez żaluzje na okolicę
Ona milczy głośniej niż krzyczę
Chcę ją lekko musnąć w policzek
Zostawia mnie, a obok ciszę
Słodkie życie, słyszę bluzgi jej pod prysznicem
Woda płynie jak obietnice, chmury wiszą jak szubienice
Siada naprzeciwko mnie, jest wściekła jak krzyk
Ona przeciwko mnie, jej wzrok tylko czeka na cynk
Gdyby mógł zabić, to bym jak skiepowany blant stygł
Jesteśmy nadzy, dawno się wykrwawił nasz wstyd
[Verse 2]
Nasze zmysły
Czują bitwy
Nasze myśli
Wróżą blizny
Wojna, wojna, mówię jej: "Dobra, dobra"
Patrzy, spokojna, chłodna, bo jest do tornad zdolna
Wskazania ponad pomiar, to będzie zbrodnia, ognia
Jeden tylko drobiazg, to było wczoraj, a dziś
[Chorus]
Nie pamiętam jak grozi
Jak pachnie jej pot i
Jak szepczą jej kroki
Jak się kręcą jej loki, czarne jak bór
Jak pragną jej oczy
Jak pachną jej włosy
Dym, papierosy kładę na stół
Nie pamiętam jak prosi
Jak koi jej dotyk
I nie pamiętam nagości białej jak sól
Nad ulicą tej nocy
Walki gasną odgłosy
To co mieliśmy, rozszarpane na pół
[Refrain]
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
[Verse 3]
Nie wiem co za klub to, tłok, lufa za lufą, nos
Krok w tył i pół w bok, sport, oblewam się wódką, shot
Ona szarpie moją kurtką, blond włosy spięte gumką
Złość, na glebę leci Tuborg, stop, odpycham ją mówiąc: "Dość"
Idziesz albo koniec - krzyczy, ja ledwo stoję
Spity śmieję się do niej, słyszysz, rzuca we mnie szkopek
Łychy, jak gaszony płomień syczy i znika jak w piątek dychy
Tłukę lufę o ten bar, krew cieknie przez palce już
[Chorus]
Nie pamiętam jak grozi
Jak pachnie jej pot i
Jak szepczą jej kroki
Jak się kręcą jej loki, czarne jak bór
Jak pragną jej oczy
Jak pachną jej włosy
Dym, papierosy kładę na stół
Nie pamiętam jak prosi
Jak koi jej dotyk
I nie pamiętam nagości białej jak sól
Nad ulicą tej nocy
Walki gasną odgłosy
To co mieliśmy, rozszarpane na pół
[Refrain]
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
Nie pamiętam jak
[Verse 4]
Ulica i światło lamp, zataczam się kaszląc, czkam
Mija mnie patrol, fart, rzygam, drę gardło, chlam
Rozbita jak szkło twarz, na ręce już zaschło
Płaszcz na glebie, a ponadto blant, to chyba jej auto tam
Podjeżdża jak zjawa w becie, bredzę jakiś banał
Dreszcze, co robisz, wsiadaj, szepcze
Cedzę: "Spierdalaj, nie chcę"
Ona nie błaga więcej, odjeżdża sama
Wreszcie tłukę butlę o krawężnik
Księżyc i noc gęsta jak krew
Written by: Oskar Tuszynski, Piotr Szulc
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...