album cover
Witam
1,354
Hip-Hop/Rap
Witam was released on May 2, 2025 by Introdukcja Records as a part of the album Głód Sukcesu - EP
album cover
Release DateMay 2, 2025
LabelIntrodukcja Records
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM84

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Herbiarz
Herbiarz
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Michał Olech
Michał Olech
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Herbiarz
Herbiarz
Producer

Lyrics

Wraca król do pióra skurwysyny tak się robi to
Poznałem niejedną sukę, a więc mówię daj mi głos
Wof, wof, daj mi głos, wof wof, daj mi to
Biorę to co moje chyba nie chcesz być tą ofiarą
Przywaliłem dziesięć kilo mięśni, jestem wielki, o
Nie mam cierpliwości by grać w gierki albo bierki, bo
Od walenia konia mam odciski na mych dłoniach
Od myślenia o biodrach ćwiczę prostowniki co dnia
Spuszczam martwe dzieci w kiblu i mi się to nie podoba
Zawsze wszędzie czujny to chyba już paranoja
Widziałaś takiego gnoja, co wchodzi na scenę w ciszy
A kiedy schodzi z niej mokry, chcą by napluł im do cipy
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Gdzie są me dziewice umówmy się niech tak będzie
Skoro mam grać dalej koncert, niechaj staną w pierwszym rzędzie
Mogę wziąć rudą, blondynkę, szatynkę, no i brunetkę
Musi mieć miseczkę a, b, c, d, e, f albo g
Musi miałczeć jak kot i szczekać jak pies
Być zimna jak lód, gorąca jak ogień
Sprawiać żeby facet miał wzwód, prawie cały dzień
Musi być promienna jak słońce i rozpalona jak piec
Gotować się w środku i piszczeć jak czajnik
Mieć cykl menstrualny, aby nie było małych Herbiarzy
Gotować i prać, sprzątać i zmywać, być jak maszyna
Nigdy nie kłamać, kochać mnie i być prawdziwa
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Mam w to wyjebane, ha? Mam w to wyjebane, fakt
Wierzę w przeznaczenie, więc zawsze jestem gotowy na
Małą randkę, że zanęcisz mnie swym pośladkiem
I kiedy pogadamy chwilę poczuję coś nagle
Ale tymczasem, dajcie mi moje dwie ofiary
Zrobię je tylko wtedy kiedy nie będą chciały, żeby cierpiały
Nie jestem łatwy nie, mój body count to jeden
Chyba, że liczysz mózgi, to pomnóż razy dziesięć
Puszczasz się jak moje płyty, to mówię ci elo
Chyba, że innych raperów, wtedy będzie zero, ha
Tworzę rap, biorę respekt i wyrywam pieniądz, bra
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Witam wszechobecnych, cieszę się, mam pełną salę
Jeśli chcecie bym rapował, teraz złóżcie mi ofiarę
Dajcie dwie dziewice albo nie gram u was wcale
Płaćcie hajs ten w łapę albo mam w to wyjebane
Written by: Michał Olech
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...