album cover
Klany
93
Hip-Hop/Rap
Klany was released on May 7, 2025 by Skumaj as a part of the album AS1 MIXTAPE
album cover
Release DateMay 7, 2025
LabelSkumaj
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM69

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
skumaj
skumaj
Performer
Okekel
Okekel
Performer
wxrrior
wxrrior
Performer
Mlody West
Mlody West
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Szymon Wilk
Szymon Wilk
Composer
Adrian Panasiuk
Adrian Panasiuk
Songwriter
Mateusz Ziolkowski
Mateusz Ziolkowski
Songwriter
Eryk Atoyan
Eryk Atoyan
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
Pazzy
Pazzy
Mastering Engineer

Lyrics

Sorry, mała, nie umiem rozmawiać, póki nie wrzucę xana
Chwila na sen, ja z miejsca bezprawia, działamy od nocy do rana
Cichutko jak ninja, schody, nie winda, mała, my tu działamy w klanach
Zegarek będzie musiał mieć dwie twarze, jak jebana Hannah Montana (jak jebana Hannah Montana)
Co ty myślałaś, że przyjdzie tu sama? Szkoda, że nigdy nie było jej w planach
Miasto Warszawa, zaraz łapie lot za Schengen, nie mamy już o czym rozmawiać (let’s go)
Cofam wszystko, co wydałem, mała dziwko, po prostu kocham zarabiać
Młoda się wiesza na ramię
Wyglądam na prosa, wyglądam jak giant
Diamenty tańczą swój taniec, jak zorza
Kurwa, ile tu można wydawać
Jakbym nawkładał do kieszeni monet
Buła jest duża, a to tylko drobne (to tylko drobne, swag)
Nie pada, opluwasz — to kończysz na SOR-ze
Zapach Amouage, u nas nikt nie cuchnie Diorem
Braciak mój wspólas, dostanie równiutko połowę
Adi, nie ninja — olałem szkołę
Mieszają w budynkach tu żal z mefedronem
Wbijam w komendę, wiem, co mogę wygrać
Znowu gramy w króla ciszy, mała, mam tytuł mistrza
Moja fura, nie blablacar
Będzie blackout znów po x’ach
Jak na wagę zapierdalam
Jak kradzione lub jak w Nascar
Młody gnojek, gdzie tak nakradł? (aha)
Widziałem na co dzień to, czego nie ma w umowach
Hajs z ręki do ręki, na słowo, a nie na Boga
W moim gronie nie ma geji, więc nie będziesz paradował
Co mnie, kto ma mnie zlać, jeśli w drzwiach jest parasolka
Paru chłopa z osiedli, mała, czemu klub jest sold out
Co jest, wóz na mnie wściekły, trzy paki, tak jak Stonoga
Ile ma do zera z setki? Nie wiem, nie będę hamował (Skumaj)
Sorry, mała, nie umiem rozmawiać, póki nie wrzucę xana
Chwila na sen, ja z miejsca bezprawia, działamy od nocy do rana
Cichutko jak ninja, schody, nie winda, mała, my tu działamy w klanach
Zegarek będzie musiał mieć dwie twarze, jak jebana Hannah Montana (jak jebana Hannah Montana)
Co ty myślałaś, że przyjdzie tu sama? Szkoda, że nigdy nie było jej w planach
Miasto Warszawa, zaraz łapie lot za Schengen, nie mamy już o czym rozmawiać (let’s go)
Cofam wszystko, co wydałem, mała dziwko, po prostu kocham zarabiać
Yeah, kocham zarabiać, kocham to liczyć
Nie mów mi, na co przeznaczyć pliki
Sam się znam na inwestycji
Choć czasem chodzę poryty
Oni nie są prawdziwi, jedynie po linii
Piszę to na lekcji, zobacz te zeszyty
Zajebałem sprawdzian, kartka nie jest pusta
Zostawiłem taga, movement mój się rusza
Niech mój nauczyciel zrobi sobie research
Komu to wpisuję, komu uprzykrza życie
Puszczam wers, wiem, co napiszę
Wiem, że boli — trafiłem
Pełny talerz, a nie swag
Dużo spraw, ogarnę je
Written by: Adrian Panasiuk, Eryk Atoyan, Mateusz Ziolkowski, Szymon Wilk
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...