album cover
W
Hip-Hop/Rap
W was released on September 30, 2025 by KGH as a part of the album obsessive, compulsive, aware vol. I
album cover
Release DateSeptember 30, 2025
LabelKGH
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM85

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Kgh
Kgh
Rap
COMPOSITION & LYRICS
Wojciech Pajdzik
Wojciech Pajdzik
Songwriter
Markus Wetterstrand
Markus Wetterstrand
Songwriter
Jacob Eliasson
Jacob Eliasson
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
NB Collective - Boi Yanel
NB Collective - Boi Yanel
Producer
noname
noname
Mixing Engineer

Lyrics

Słyszę jej głos, i robię coś, co przypomina mi, że nauczyłem się self-love
Self-made, self-broke
Fenomenalnie, żeby potem poczuć all time low
Jestem jak ogień podobne poznaje swoje
Podobno to tylko moment, podobna to myślę o niej
Wiara czyni cuda, więc może - może się uda
A może nic już nie wskóram, ale pół-akt? To tylko dupa
Pułap poezji o cudach
Tak jak jej dusza, przez to zacząłem się ruszać
Kumam - co to jest sztuka, że może być wulgar
I tego właśnie szukam
Nie miałem nic poza pieniędzmi, albo wszystko oprócz siebie
Gdy wrócił do mnie bezsens, wyrywały aż się ręce w ruch
Szczęście, że nie jestem bullet-proof
Żywy duch
Autorytet zbudowany serią słów, serio w chuj
Kalkulowałem zyski straty
Nie brałem do uwagi, czy "coś" - coś dla mnie znaczy, znaczy
Byłem uparty, poważnie niepoważny
Z prawdą nie do pary i solą ran otwartych
Nie wracam, bo jestem
Mam więcej odcieni, ale barw niekoniecznie
Malujesz w moim świecie, a ja na Ciebie lecę - lecę jak 9/11
I tak czas wszystko zamiecie gdzieś na pewno wzejdzie słońce, a gdzieś kontrowersje
Więc rób - co ma znaczenie
To chyba najważniejsze - iść ślepo za sensem
Jeszcze gorzej jest go nie mieć
I się ciągle mijać z celem
I się krzywdzić więcej w gniewie
Chociaż wiem, że nic nie wiem
Czerń i biel ubrane w wybory
Wybrane paradoksy - spis z ulubionych
Kpić można do woli, zaś pić na umór szkodzi
Ty wydobądź krzyk i przejrzyj na oczy
Lustro pęka w pół, gdy czujności traci bunt
Lub wraca w angaż niemy niedorzeczny piękny trud
To nigdy nie był wróg, a niedostrzeżony ból
Co go nie chce moment czuć, więc przychodził wielki Szu
Zostawiał brud
Po nim przyszedł wielki boom
Rozkapryszony cud, który zaczął spłacać dług
Wygaszając cug i użyźniając grunt
Nadał nową definicję słowom - szczęścia łut
Written by: Jacob Eliasson, Markus Wetterstrand, Wojciech Pajdzik
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...