album cover
INSTANT TRAUMA
156
Hip-Hop/Rap
INSTANT TRAUMA was released on December 12, 2025 by KAPELMAJSTER as a part of the album PAIN INTO POWER, Vol. 1
album cover
Release DateDecember 12, 2025
LabelKAPELMAJSTER
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM82

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
HST
HST
Rap
Młody
Młody
Performer
DJ HWR
DJ HWR
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Dawid Matyjasiak
Dawid Matyjasiak
Composer
Dawid Kaczy
Dawid Kaczy
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
DJ HWR
DJ HWR
Producer

Lyrics

Yo!
To jest to, co siedzi, kurwa głęboko ziom
To czysta trauma
Ból buduje mądrość
Tra-tra-tra-tra the trauma
Demony nie śpią
Każda minuta próba
Chcesz wytykać ludziom błędy?
Dzielić ich, pisać, możesz dzielić
Ale skórę z chuja ziomków na Bar Micwa
Otwórz oczy, pierdolić tu tego typa
Idź, idź, chuju w las nie nadstawiam drugiego lica
Znam się na ludziach, zawsze miałem instynkt
Nawet jak będę na topie, nie przestanę iskrzyć
Jestem chudy, posturę mam inną
Wrzucali mnie patykiem w lato po lodach bambino
To czysta trauma. wszystko to, co miałem, wiem, to ja i moja mama
Za tych, co wierzyli we mnie, zawsze bita graba
Przyjdzie bieda, pizdy, nie wpuszczaj na kwadrat
Nie będziemy się mamlać, dziś budzi cię słońce
Odstaw cudze
A ty sprawdź czy kogoś w grupie masz kto popcha ci wózek
Nie pierdnę nawet, w żagle ci w twojej żegludze
I nawet na to nie licz, że ci tam po szludze
To czyste gniew
Tak, to czyste, hejt!
Ja naprawdę was nie lubię, to niezwykły fake
To czyste gniew
Tak, to czyste, hejt!
Ja naprawdę was nie lubię, to niezwykły fake
Yo!
To jest to, co siedzi, kurwa głęboko ziom
To czysta trauma
Ból buduje mądrość
Tra-tra-tra-tra the trauma
Demony nie śpią
Każda minuta próba
Pamiętam, typ staremu sprzedał tulipana
Konsekwencja chlania, minimetry i by tulił pana
W zapach śmierci, jakbyś mijał żuli z rana
U mnie w chacie czerwona fontanna
Dramat, jak po kuli w stanach
Yeah, moja rodzina na językach
Nie znałem wtedy życia, strach miał wielkie oczy, mówił za nas
Nie widziałem w ojcu mym alkoholika. (Nie)
Chłop nie miał nic prócz picia, trzymała wciąż sufit mama. (Skała)
System ma ludzi łamać, ja mam sporo pytań
Myślę o rówieśnikach, tych, co kuli kanał
Wysokie loty mieli chłopy gdzieś po dolomitach
Nic do jedzenia i picia, zbierali szlugi w bramach
Czy to trauma definiuje kolor życia?
Takiego końca na bank nie było u nich w planach. (nie, nie, nie)
Starałem się nie powtarzać błędów po rodzicach. (nie, nie, nie)
Trauma przepracowana, to wygrana, choćby pluli na nas
Jak mnie to wszystko wkurwia
Czy bierzesz pod uwagę to, że też jestem z południa
Na stole leżeć ma świeża rolada, a nie kutia
Chcą nawinąć nam na uszy fiuta, czas szybko wyjebać ich na butach
Chcę tylko, żeby mama spokojnie wyszła na plac
Polskie dzieci nam wracały z placu zabaw
Jakby tak cofnąć czas i dać panu Bogu w łapę
Zło odebrać brat na amen, a mi dać się szczęścia ułamek
Niech się ziści wszystko, co pisze atrament
To, co tutaj masz, to fragment
Ci, co pokonali, traumę, (traumę, traumę, traumę...)
Yo!
To jest to, co siedzi, kurwa głęboko ziom
To czysta trauma
Ból buduje mądrość
Tra-tra-tra-tra the trauma
Demony nie śpią
Każda minuta próba
Written by: Dawid Kaczy, Dawid Matyjasiak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...