album cover
Origami
1
Hip-Hop/Rap
Origami was released on September 26, 2025 by BedoKa as a part of the album Origami - Single
album cover
Release DateSeptember 26, 2025
LabelBedoKa
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM82

Credits

PERFORMING ARTISTS
BedoKa
BedoKa
Rap
Adam Błaszczak
Adam Błaszczak
Rap
COMPOSITION & LYRICS
Adam Błaszczak
Adam Błaszczak
Composer, Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Matt Borowsky
Matt Borowsky
Producer
Tłusty Bass
Tłusty Bass
Mixing Engineer, Mastering Engineer

Lyrics

Poskładany jak origami, potrafiłem wylać żale na niej
Mówiłem że nie zajaram, więc dlaczego stale palę?
Okłamać samego siebie, to już trzeba mieć jebany talent
Czuję się jak palant, gdy powtarzam "kocham dalej"
W domu samotnie, pośród ścian wymyślałem seriale
Te scenerie studiowałem parę godzin dziennie
Miałem jebaną histerię, ale, nie robiłem sobie z niej nic dalej
Myślę - pokonałem bestię - ona rozjuszona w szale
Parę wyjść - które dechami zajebałem sam
I parę myśli - które nad ranem nie dawały spać
I parę liczb i parę tych dni, parę liści
Które powinienem dostać żeby wygrać wyścig
Więc proszę odbierz ten telefon, wiem że zmieniłaś numer
Chcę Tobą wypełnić echo, między sercem i rozumem
Jak mam pozbierać te myśli, sam się pozbierać nie umiem
Chciałem dawać wokoło szczęście, mimo, że jestem trupem
Przestaję wierzyć w to, że mam tu jakiś cel, wiesz?
Sklejam na silvertape me serce zdewastowane przez semtex
Każda kolejna linia przypomina o poprzedniej
Chciałem zmienić siebie na lepsze, ale to w chuj ciężkie
Jebać że bije serce
Skoro piłem codziennie, nie znaczy że dzisiaj już nie chcę
Polej kolejkę
Polej następne - dwie
Czekać się nie chce
Może jak się najebię wreszcie, zapomnę o reszcie
Sen - w końcu nadejdzie
Dzień - zmieni na noc się
Wiesz - mam tak niezmiennie
Lęk - w bessie czy hossie
Ten - znajomy ziombel
Z którym zbijałem piątkę
Dziś się nie spojrzy na mnie
Czeka tylko aż zapomnę
Przepraszam jeżeli skrzywdziłem serio
Nie chciałem Cię urazić, nie byłem sobą - wiesz co?
W sumie to chuj w to, mówi się trudno, let's go
Miałem dziś wrócić trzeźwy, ale co nie zabije to wzmocni mnie na pewno.
Więc proszę odbierz ten telefon, wiem że zmieniłaś numer
Chcę Tobą wypełnić echo, między sercem i rozumem
Jak mam pozbierać te myśli, sam się pozbierać nie umiem
Chciałem dawać wokoło szczęście, mimo, że jestem trupem
Przestaję wierzyć w to, że mam tu jakiś cel, wiesz?
Sklejam na silvertape me serce zdewastowane przez semtex
Każda kolejna linia przypomina o poprzedniej
Chciałem zmienić siebie na lepsze, ale to w chuj ciężkie
Written by: Adam Błaszczak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...