album cover
UT CYPHER
Hip-Hop/Rap
UT CYPHER was released on January 2, 2026 by mwayfrosty as a part of the album UP 2 US
album cover
AlbumUP 2 US
Release DateJanuary 2, 2026
Labelmwayfrosty
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM70

Credits

PERFORMING ARTISTS
mwayfrosty
mwayfrosty
Vocals
6r00by
6r00by
Vocals
heeyah
heeyah
Vocals
Hubbs
Hubbs
Vocals
Makz
Makz
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Mikołaj Wszeborowski
Mikołaj Wszeborowski
Songwriter
Michał Godlewski
Michał Godlewski
Composer
Maciej Bączek
Maciej Bączek
Songwriter
Hubert Andrychowski
Hubert Andrychowski
Songwriter
Maksymilian Milewski
Maksymilian Milewski
Songwriter
PRODUCTION & ENGINEERING
mwayfrosty
mwayfrosty
Producer
6r00by
6r00by
Producer

Lyrics

Yeah, chcę to spieniężyć
Czuję to w żyłach, nie ma żadnej presji
Nie jestem po sensji
Ciężkie powieki bo sen nie lekki
Uczę się tego od swoich demonów
A wokół mnie tyle klonów
Będę z tym leciał do spodu (seeyuh)
Ziomal i ja to chcemy spieniężyć
Swoje dokładam do pery
Nie miałem wyboru to wyszedłem z biedy
Na nadgarstku mam zegarki cztery
Pani mnie pyta czy chcę coś przeżyć
Ona mnie pyta czy chcę coś zmienić
Ja nie chcę nic zmieniać
Ja muszę to sprawić, żeby nie dać się już odurzyć, nie
Demon ubiera u Prady mnie
Bo chce spieniężyć mnie, bo chce spieniężyć mnie
Heeyah
Yeah, chcę to spieniężyć
Czuję to w żyłach, nie ma żadnej presji
Nie jestem po sensji
Ciężkie powieki bo sen nie lekki
Uczę się tego od swoich demonów
A wokół mnie tyle klonów
Będę z tym leciał do spodu (seeyuh)
Nie Raifaisen, Polbank
Nie oddam im siana, nie jestem jak oni, jak produkt
Stara znajomość mi lata, nie proszę o kontakt
Już nie są potrzebni mi ziomuś
Wciąż słyszę głupoty, to słabe są zdania
Chcieliśmy tylko im pomóc
Żeby nie moje zdania i nasze starania
To człowiek dziś nie miałby squotu
Znowu za oknem kurz
Czuję wibracje, znowu jest stromo
Widzę DM'y pękają, bo chyba skumali w końcu mój polot
To jak trujący bluszcz
Nie dam im szansy, mieli ich sporo
UT is keepin' it thorough
Keepin' it thorough
Biegnę po milion, głupi jak Emily są
Jadę z tą bandą debili bo tacy się dzisiaj przypadkiem trafili
Została garść a oni są really
Było ich sporo, zostali prawdziwi
Któryś ma styl, mój pies ma lepszy przelot niż wy
Yeah, chcę to spieniężyć
Czuję to w żyłach, nie ma żadnej presji
Nie jestem po sensji
Ciężkie powieki bo sen nie lekki
Uczę się tego od swoich demonów
A wokół mnie tyle klonów
Będę z tym leciał do spodu (seeyuh)
Written by: Hubert Andrychowski, Maciej Bączek, Maksymilian Milewski, Michał Godlewski, Mikołaj Wszeborowski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...