album cover
Nikogo
8
Hip-Hop/Rap
Nikogo was released on December 31, 2025 by Muzyka Sp. z o.o. as a part of the album ♬·¯·♪ - Single
album cover
Release DateDecember 31, 2025
LabelMuzyka Sp. z o.o.
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM65

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
CBW
CBW
Performer
Coldlone
Coldlone
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Kacper Bialek
Kacper Bialek
Composer
Tomasz Chojnacki
Tomasz Chojnacki
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Kacper Bialek
Kacper Bialek
Producer
Jan Walczuk
Jan Walczuk
Mixing Engineer
Albert Markiewicz
Albert Markiewicz
Mastering Engineer

Lyrics

Nie licz na farta, licz na siebie, licz na siebie tylko, tylko
Liczysz na farta i pytasz głupich suk, co u nich nie żyjesz, kurwa, co jest z tobą? (z tobą)
Myślisz nadal, co słychać u tej dupy, co zrobiła wszystko, żeby nie być obok (obok)
Męczysz się, męczysz, bo bywa ci trudno
Ale kurwa, chuj w to, weź to na luźno
Ale pamiętam, że kiedy cierpiałem, spałem do 16, nie było nikogo
Mógłbym się kłócić z tamtymi typami, co nie mają dzisiaj niczego, lecz po co?
Mógłbym myśleć o tym, co przeżyliśmy, jak było nam ciężko, te myśli mnie bolą (te myśli mnie bolą)
Musiałem do przodu iść, jakoś dać radę, wziąć za pewnik, że myśli mnie nie dogonią (nie dogonią)
Żeby po tym wszystkim poświęcić życie dla dupy, musiałbym być chyba idiotą (chyba idiotą)
Ile straciłem dni i się męczyłem, żeby się upewnić, że już będę sobą? (sobą)
Mieli problem nawet o to, jak wyglądam i jak się ubieram, oni tak nie mogą (nie, nie mogą)
Jebać te ćpunki razem z dyrektorką, czemu nagle dzwonisz, czy złapałaś FOMO?
Wyglądasz jak trans, a twój chłopak jak homo
Chuj mnie obchodzi, dzwoń po tego kogoś (kogoś, kogoś)
Nie (nie) powinniśmy być razem, na pewno, dzisiaj też tak sądzę
Zostawiłem wszystkie dupy i starych przyjaciół tam, gdzie został zdrowy rozsądek (zdrowy rozsądek)
Japierdole, oni ćpają, bo dostali szanse od losu, mają coś na głowie (na głowie)
Jebane dzieci labeli obudzą się z niczym zaraz, bo zaraz zmienią modę (modę)
Nie da się tego podrobić, ciekawe, gdzie byłbyś dzisiaj, gdybyś zaczął na dole (dole)
Połowa moich ziomów nie ma matek, więc nie ma opcji, że jakoś się spierdole
Połowa dzieciaków nie ma instynktu, jak potrafią dzielić, a mnożyć, to w ogóle
Sam się nauczyłem życia, nikt o mnie nie zadbał, więc wykładam chuja na szkołę (szkołę)
Wow, wow, mała, jestem, jaki jestem (wow, wow)
Próbujesz mnie znieczulić, poznałem każdy ból w tym mieście (ból w tym mieście)
Takich problemów jak ty (ty), w głowie mam ze 200 (200)
Już sam zostałem z każdym z nich, liczę tylko dla siebie (tylko dla siebie)
Ona pyta, czy jej ufam (yeah), ja niczego kurwa nie jestem pewien (yeah)
Oprócz tego, że wychowałem podziemie, a później całą scenę (całą scenę)
Ona marzy o chujowej torebce, w życiu miałem takich z siedem (z siedem, z siedem)
Pyta mnie o jakichś łbów, co rapują, ale ja nic o nich nie wiem (o nich nie wiem-)
Liczysz na farta i pytasz głupich suk, co u nich nie żyjesz, kurwa, co jest z tobą? (z tobą)
Myślisz nadal, co słychać u tej dupy, co zrobiła wszystko, żeby nie być obok (obok)
Męczysz się, męczysz, bo bywa ci trudno
Ale kurwa, chuj w to, weź to na luźno
Ale pamiętam, że kiedy cierpiałem, spałem do 16, nie było nikogo
Mógłbym się kłócić z tamtymi typami, co nie mają dzisiaj niczego, lecz po co?
Mógłbym myśleć o tym, co przeżyliśmy, jak było nam ciężko, te myśli mnie bolą (te myśli mnie bolą)
Musiałem do przodu iść, jakoś dać radę, wziąć za pewnik, że myśli mnie nie dogonią (nie dogonią)
Żeby po tym wszystkim poświęcić życie dla dupy, musiałbym być chyba idiotą (chyba idiotą)
Written by: Kacper Bialek, Tomasz Chojnacki
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...