album cover
GOOCHMAN
album cover
GOOCHMAN was released on February 13, 2026 by OG Olgierd/Goochgang as a part of the album GOOCHMAN
February 13, 2026
LabelOG Olgierd/Goochgang
LanguagePolish
BPM125
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy

Music Video

Music Video

Lyrics

Goochman to ten, co pod jajami sucz ma
Dla niej Gooch to uczta, jak nauczam to się uczta
Ona pyta mnie o prawdy klucz
Biorę za łeb sucz
Mówię lick my gooch gyal
A jak nie to nauczka
Moją wódkę nazwę Gooch'ka
Twoja gadka pucka, moja to młucka
Przytulam sobie dziadka, nie wnuczka
Parę oczek na nim się uczka
Zaczynałem od małego żuczka
Nie powtórzysz, bo nie ma samouczka
Nie spinam się, a wspinam jak Kukuczka
Wchodzi cichy młyn jak Meek Mill na paluszkach
Miał być big deal, a zawinęli buszka
Bagaj, brat, nie dygaj, to chwilowa puszka
Na dupę uważaj, przepuszczę jak durszlak
Wjechali jej w zderzak i to nie była stłuczka
Czuję się lepiej, kiedy mam w kiermanie forsę
Wczoraj koło, dzisiaj dwa razy tyle
Biorę sobie buchy z kalifornijskich szczytów
Never ever kiss hoes, nie całuj się z dziwką
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Pod jajami łyso, bo to miejsce na matex
Tu każdy jest farciarzem dopóki go nie zgarną
Goochman czuje blues, w nawijaniu luz ma
Koło chuja mu twe gusła
Tłusta miała być cegła, no to pomówmy o gustach
Jest jak twoja suka - sucha i pustak
Guzman, samozwaniec, król przemytu
Wyjebano cię jak laskę dynamitu
Grudy miały być jak Tom Cruise
Miał konkluzja - oślepił cię blask ze szczytu
Goochman; odbita od takich typów
Goochman; pora zwijać hajs za tytuł
Sztuczka na szali wagowa
Mówili "magiczna", dzisiaj głównie artystyczna
Teraz arcy-narcyz, patrzę na siebie
Deal narco, los nie rozda karty
Geek w temacie, pros, w oponie narty
Cross przeleciał przez Tatry
Czuję się lepiej, kiedy mam w kiermanie forsę
Wczoraj koło, dzisiaj dwa razy tyle
Biorę sobie buchy z kalifornijskich szczytów
Never ever kiss hoes, nie całuj się z dziwką
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Pod jajami łyso, bo to miejsce na matex
Tu każdy jest farciarzem dopóki go nie zgarną
Czuję się lepiej, kiedy mam w kiermanie forsę
Wczoraj koło, dzisiaj dwa razy tyle
Biorę sobie buchy z kalifornijskich szczytów
Never ever kiss hoes, nie całuj się z dziwką
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Pod jajami łyso, bo to miejsce na matex
Tu każdy jest farciarzem dopóki go nie zgarną
Written by: Jakub Sokołowski, Michał Oleś
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...