album cover
SAME SHIT DIFFERENT DAY
14
Hip-Hop/Rap
SAME SHIT DIFFERENT DAY was released on March 20, 2026 by Muzyka Sp. z o.o. as a part of the album POLSKI SWAG
album cover
Release DateMarch 20, 2026
LabelMuzyka Sp. z o.o.
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM77

Credits

PERFORMING ARTISTS
Frosti
Frosti
Performer
OG Olgierd
OG Olgierd
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Frosti
Frosti
Lyrics
OG Olgierd
OG Olgierd
Lyrics
Krzysztof Skiba
Krzysztof Skiba
Composer
Mikołaj Vargas
Mikołaj Vargas
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
Krzysztof Skiba
Krzysztof Skiba
Producer
Mikołaj Vargas
Mikołaj Vargas
Producer
Szymon Cybulski
Szymon Cybulski
Mastering Engineer, Mixing Engineer
Paweł Mickiewicz
Paweł Mickiewicz
Mastering Engineer, Mixing Engineer

Lyrics

REFREN: (x2)
Same shit, different day
Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra
Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape
Nie BDSM, choć lateksy na rękach
FROSTI:
Szponty, chachmęty, obrotniaki, i golasy
Fejk, ballerzy, co w sezon chcą przejąć miasto
Potem płacz, i zgrzytanie zębami
Bo zwiną wszystko za cały hajs, i przypadkiem padło
Szybki awans, z pijalni do c'est la vie
Z kurwami i influencerkami
W domu baba z dzieckiem czeka, aż się w końcu zjawi
A dorabiasz jej nieświadomej rogi z małolatkami
Przeciwko kurestwu, i upadkowi zasad
Ważne, że jest kasa, i dragi na A$AP
Każdy, kto ci to podrzuci, to już będzie braciak (mm, dobre)
Wpadaj mordeczko na pasa (skąd to? Boliwia.)
Męskie plotkary, zakompleksione parówy
Pogadać o czyimś życiu, to jest takich hobby
By rozplątał mu się język, nie potrzeba grudy
To jak śmiać się z ćpunów, kiedy sam tamujesz nosebleed
REFREN: (x2)
Same shit, different day
Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra
Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape
Nie BDSM, choć lateksy na rękach
OG OLGIERD:
I potknął się w namiocie (eee)
O cię, kurwa, wyjebał w donicę, porobiony przez bociek
Andaluzja na squat'cie
Nikt się nie spodziewał, że elektryka lewak
Bez żaluzji, bo nie miał
W planach duże kule, a nie miał
Pech, bo w burze
LED nie chce świecić dłużej
Z gleby się podnosi, wokół roślin (tak, walę!)
Czy wale-nie, jak morświn
Dość ma przeżyć, ale jeśli chce żyć
Nozdrze musi się rozszerzyć, przecież jesteśmy dorośli
Witamina pachnie rybą
Chwyciła mnie za T-bone, bo pokazałem original kości
Nikt tu nie lubi trocin
By utrzymać wikt, mordo, trzeba się napocić
By zarobić plik, wszak krzak trzeba napoić
I dozbroić się, jakby wjechali na wszelki
Kiedyś miałem taki big pack na badejach
By nachy nie spadły mi, założyłem szelki
Wpierdoliłem się z bomby przed szereg, niczym Leeroy Jenkins
Oby więcej nie wylało się piwo
Oby nie wylało, dzięki
REFREN: (x2)
Same shit, different day
Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra
Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape
Nie BDSM, choć lateksy na rękach
Written by: Frosti, Krzysztof Skiba, Mikołaj Vargas, OG Olgierd
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...