album cover
Adrian S.
37
Hip-Hop/Rap
Adrian S. was released on June 24, 2026 by Skumaj as a part of the album Adrian S. - Single
album cover
Release DateJune 24, 2026
LabelSkumaj
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM59

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
skumaj
skumaj
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Adrian Panasiuk
Adrian Panasiuk
Songwriter
Wiktor Pierzchalski
Wiktor Pierzchalski
Composer
Dominik Dutko
Dominik Dutko
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
yungvic
yungvic
Producer
ciaglamantra
ciaglamantra
Producer

Lyrics

Czemu tu cały czas wracam? Stary, ja miałem uciekać
Skumaj
Wjebany w nałóg tak bardzo że bliskim już wmawiasz, że pomaga wstawać i chodzić
Świadomy tego że kłamstwo zaczynasz w lustrze a kończysz już mówiąc je do nich
Gotowy by zmieniać stado jak któryś z prawdziwych ci na siłę wpycha pomocy
Ciesze się bracie, że dawno to za mną nie ciągnie na dno nic tak jak egoizm
Wiem że nigdy nie ucieknę, z nałóg gówna utkam wiecznie
Już jako maluch w problemie, czemu tak mało mnie grzeje?
Zostawię trawe to znajdę kolejne
Spełniamy marzenia a kurwa gdzie szczęście?
Tyle wydałem nie wiem po co więcej
Nic się nie stanie mi przecież po jednej
Tłumię emocję cukierkiem bo w domu za łezkę to stary wpadał mi pojechać
Jak chwilę wierzyłem, że to jest mniej męskie niż siedzieć z kumplami przy wódzie i krechach
Chuja miałem a nie autorytet
W chuj wjebane w nos dzięki rodzinie
Stary z wujkiem koks no to i ja też sypnę
Jak masz widzieć zło stojąc tam z rodzicem?
Dzisiaj to widzę, że siebie nie kochasz
Nie tak że mnie nie, chociaż też szkoda
Walczyłem dzielnie by Ci imponować
Dwójki i towar się pora ratować
Cały czas chciałem wam tylko pomóc
Wolisz smak kłamstwa pewnie od wrogów
Gdyby nie ja to byłoby po nim
Zaczynam żałować, bym mamie dał spokój
Wjebany w nałóg tak bardzo..
Wjebany w nałóg tak bardzo że bliskim już wmawiasz, że pomaga wstawać i chodzić
Świadomy tego że kłamstwo zaczynasz w lustrze a kończysz już mówiąc je do nich
Gotowy by zmieniać stado jak któryś z prawdziwych ci na siłę wpycha pomocy
Ciesze się bracie, że dawno to za mną nie ciągnie na dno nic tak jak egoizm
Wiem że nigdy nie ucieknę, z nałóg gówna utkam wiecznie
Już jako maluch w problemie, czemu tak mało mnie grzeje?
Zostawię trawe to znajdę kolejne
Spełniamy marzenia a kurwa gdzie szczęście?
Tyle wydałem nie wiem po co więcej
Nic się nie stanie mi przecież po jednej
Chciałbym uwierzyć że będzie inaczej jak będę miał już swoje dziecko
Ale nie zobaczysz z dziadkiem, usłyszy numer i pewnie mnie spyta o przeszłość
A tam jest o tym że palę i ćpałem i baniak codziennie mi wywala error
Nadgarstki są za parenaście a miałem je ciąć kiedyś przez moje jesterstwo
Ahh, Ja nie będe kłamał
Ahh, Niosę dzielnie na barach
Ahh, To dla Ciebie się staram
Ahh, Nikt dla mnie się nie starał
Pytasz dlaczego jest Skumaj? bo z poprzedniego mi nie płynie duma
Trochę zajmuje mi kura, o krok od tego bym brodził w ich gównach
Written by: Adrian Panasiuk, Dominik Dutko, Wiktor Pierzchalski
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...