album cover
Dubel
14
Hip-Hop/Rap
Dubel was released on August 5, 2026 by Skumaj as a part of the album Dubel - Single
album cover
Release DateAugust 5, 2026
LabelSkumaj
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM

Credits

PERFORMING ARTISTS
skumaj
skumaj
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Adrian Panasiuk
Adrian Panasiuk
Songwriter
Kacper Madejski
Kacper Madejski
Composer
Dominik Dutko
Dominik Dutko
Composer
Kamil Flaszak
Kamil Flaszak
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
bib$on
bib$on
Producer
ciaglamantra
ciaglamantra
Producer
flashacc
flashacc
Producer

Lyrics

10h na sesji, 10h na sesji
Chcę D nie H diamenty
Co dziś mam na nerwy?
Mam co dzień coś niestety
Życie nie Dubiel, choć robi mi kiepskie pranki
Chyba gram Dubel, bo dawno już czułem się martwy
Kocie ty ciągniesz zapałki
Wstaję i robię nie liczę na farcik
Ty idź ze średnim szonem zbierz bakterie w ubikacji
Kładę na stole dychę, w kartonie mam nowy nabytek
Po kartonie leżę i ryczę, mi łzy płyną gdzieś po supreme'ie
Stoję twardo na nogach póki bliskich mam obok
Płacę kartą na boga, te pieniądze się nie kończą
Było auto pod doxa, dopóki ktoś z nas nie kojtnął
No a dzisiaj nas zobacz, ziom mam furę za twój dom, hoe
Obiecuję że to nie jest materializm
Potrzeba dużą sumę, nikt inny mnie nie ocali
Choć w sporo lepszym bucie — przysięgam to dalej Adi
Mam jobla na tym punkcie żeby jechać z frajerami
Moja grupa to nie gang — twoja grupa nie ma zasad
U nas cisza na psach — moja ręka ale nie ja
Ziomal nie wie czy wytrzyma się nie pcha
Jest w potrzebie — nie pożyczam, mogę dać
Hajs mnie nie ma — ja mam hajs
10h na sesji, 10h na sesji
Chcę D nie H diamenty
Co dziś mam na nerwy?
Mam co dzień coś niestety
Życie nie Dubiel, choć robi mi kiepskie pranki
Chyba gram Dubel, bo dawno już czułem się martwy
Kocie ty ciągniesz zapałki
Wstaję i robię nie liczę na farcik
Ty idź ze średnim szonem zbierz bakterie w ubikacji
Po co te gadki, że robisz coś? ja wiem, że nie
Z dala od prawdy jest blisko do kasy to wydałem całą i chuj
Moje codzienne sprawy to ich mokry sen
Może poparty w swej nibylandii słyszałem śmieje się chłód
Ziomal bez klasy więc feudalnym leci na samiutki dół
W głowie obrazki musisz wybaczyć, że znowu muszę się czymś struć
Kibicujesz mi naprawdę, tusz pod skórę — cierpię skarbie
Źle się czuje a mam patent
Lepiej czuję po wypłacie
Ja to pojebany pacjent
U was szczury, hieny w stadzie
Mustang Bullitt, but na gazie
Co on mówi? mówię w kasie
Małolat mi pisze że wczoraj już nie chciał żyć
Proszę na mnie popatrz, ja też byłem tam gdzie ty
Pochłaniała woda, na chwilę stłumiła krzyk
Dziś się odbijamy od dna, bym nie odbił gdzie bym był?
Written by: Adrian Panasiuk, Dominik Dutko, Kacper Madejski, Kamil Flaszak
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...