album cover
Sopot
album cover
00:00
00:25
01:00
01:20
01:45
02:25
03:10
03:20
03:25
00:00
03:34
Past 7 Days
Sopot was discovered most frequently at around 3 minutes and 20 seconds into the song during the past week

Music Video

Music Video

Lyrics

[Chorus]
Kiedy robi się gorąco, to jadę na Sopot
Trzy godziny od Warszawy, więc to żaden kłopot
Wychodzimy z ziomalami tu na Monciak nocą
I robimy sobie obciach, lecz to przez alkohol
[Refrain]
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
[Verse 1]
Hellfield!
Ona podchodzi powoli do baru, mam tyle lodu, dostała kataru
Niebieskie oczy jak nowe Subaru, chce palić shishy pomimo upału
Demony w głowie mi mówią głupoty i przez to wpadamy w kłopoty
Znowu odpinamy wroty, Sopot jest piękny tej nocy
Ten hotel ma pięć gwiazdek
I dzisiaj w nim nie zaśniesz
Ta jedna noc, po-po-po-po
Dla nas to sport, ra-ta-ta-ta
Ta jedna noc, po-po-po-po
Dla nas to sport, ra-ta-ta-ta
[Chorus]
Kiedy robi się gorąco, to jadę na Sopot
Trzy godziny od Warszawy, więc to żaden kłopot
Wychodzimy z ziomalami tu na Monciak nocą
I robimy sobie obciach, lecz to przez alkohol
[Refrain]
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
Po-po-po-po-po-po-po Sopot
[Verse 2]
Sopot, droptop
Ona ma torebkę Chanel Coco
A jej skóra świeci się jak złoto
W dwie sekundy fura robi zero-sto
Przy życiu trzyma nas adrenalina
Do wszystkich klubów wbijamy na hej
Kiedy wchodzimy, to będzie zadyma
Dzisiaj w Sopocie jest tak jak w Marbelli
Przede mną rozciąga się Marina, Wojciech Szczęsny
Wszyscy Polacy to jedna rodzina, Ojciec Chrzestny
E-e-e, dwa miesiące jak w Saint-Tropez mamy w Polsce
Z butelką na plaży, kiedy zachodzi słońce
I uśmiechem na twarzy — już nieważne pieniądze
[Chorus]
Kiedy robi się gorąco, to jadę na Sopot
Trzy godziny od Warszawy, więc to żaden kłopot
Wychodzimy z ziomalami tu na Monciak nocą
I robimy sobie obciach, lecz to przez alkohol
[Verse 3]
Zaginąłem w kasynie w Sopocie grając Zero-Spiel'a w Grand Hotelu
Bo znam krupierów
Chciałem być bestią, chciałem wypić samemu cały bar
Bo w Sheratonie poszło parę skarg
W Bentleyu Hennessy to mały skarb
Wychodzę na molo, słońce świeci jak w Granadzie
Choć wiecznie jacyś bladzi, jak Szwedzi gdzieś w Kanadzie
Prestiż bez przesady, tylko cały Gucci fit
RM pięć na łapie, na drugi dzień już Louis drip
[Chorus]
Kiedy robi się gorąco, to jadę na Sopot
Trzy godziny od Warszawy, więc to żaden kłopot
Wychodzimy z ziomalami tu na Monciak nocą
I robimy sobie obciach, lecz to przez alkohol
Written by: Hellfield, Hugo Rovira, Sentino, Żabson

Loading...