album cover
CERTYFIKAT
1,803
Hip-Hop/Rap
CERTYFIKAT was released on July 31, 2026 by Sony Music Entertainment as a part of the album FAMILY BRAND
album cover
Release DateJuly 31, 2026
LabelSony Music Entertainment
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM100

Credits

PERFORMING ARTISTS
Eryk Moczko
Eryk Moczko
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Eryk Moczko
Eryk Moczko
Lyrics
Markus Wetterstrand
Markus Wetterstrand
Composer
Antoni Alagierski
Antoni Alagierski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Markmywords
Markmywords
Producer

Lyrics

[Verse 1]
Co Ty możesz wiedzieć o trójkącie?
Ja i ona tym tematem zajarani
A mój fetysz to, żeby naruchać forsy
A mówiąc o trójkącie, mam na myśli logo Prady
Robią zdjęcia mojej twarzy, zaraz wrzucą na magazyn
Na ciele żadnej skazy, tylko dojebane dziary
Na mnie tania szmata, mimo to wyswagowany
A na Tobie tania szmata, no bo jesteś niezadbany
[Verse 2]
A ja zawsze clean as fuck, chodzę po tym ujebanym mieście
Holy fuck, w taxi do studia słyszę Enzo w Esce
Za pięć godzin lot do Stanów, a ciągle tu siedzę
No bo kocham robić muzę bardziej, niż siedzieć i leżeć
Ona — dojebany kufer i kilka torebek
Wydałem parę stówek na kilka perełek
Siedzę w garniturze na kolacji z Spider-Manem
A pół roku temu coś gadali, że kończę karierę
[Chorus]
(Aj, ajajaj) widać to po oczach, że chcesz ze mną dzisiaj zostać na noc
(Ajajaj) jeśli my nie śpimy, no to powiedz mi, jak zaśnie miasto
(Ajajaj) nie wiem, co masz w sobie, ale za to dobrze wiem, że warto
(Ajajaj) spędzać każdy moment z Tobą, no bo to jak randka z gwiazdą
[Verse 3]
Wydać zarobione siano na głupoty
Nie tęsknić za Warszawą, gdzie pierdolą o nas ploty
Ciągle o nas gadają, uczuleni są na koty
Oni siedzą na kanapie, kiedy zwiedzamy rooftopy
Ej, baby, żyjemy na krawędzi
Prawie rozbiłem furę, bo patrzyłem Ci się na piersi
W radiu leciał Big Cyc, kocham takie momenty
Potem do Bałkanicy najechałem na krawężnik
Ona ma certyfikowane wielkie dupsko
Śpimy na materacu, złamaliśmy łóżko
A w jadalni mamy stół z powyłamywanymi nogami
Bo się jebaliśmy na nim (Eryk!)
Zapaliłem szluga, a nie miałem palić
Na podłodze Twój stanik koronkowy z kryształkami
Pięciogwiazdowy hotel w ofercie ze śniadaniami
Ale nie wstaliśmy na nie, w nocy zajęci ruchami
[Chorus]
(Aj, ajajaj) widać to po oczach, że chcesz ze mną dzisiaj zostać na noc
(Ajajaj) jeśli my nie śpimy, no to powiedz mi, jak zaśnie miasto
(Ajajaj) nie wiem, co masz w sobie, ale za to dobrze wiem, że warto
(Ajajaj) spędzać każdy moment z Tobą, no bo to jak randka z gwiazdą
(Ajajaj) widać to po oczach, że chcesz ze mną dzisiaj zostać na noc
(Ajajaj) jeśli my nie śpimy, no to powiedz mi, jak zaśnie miasto
(Ajajaj) nie wiem, co masz w sobie, ale za to dobrze wiem, że warto
(Ajajaj) spędzać każdy moment z Tobą, no bo to jak randka z gwiazdą
Eryk!
Written by: Antoni Alagierski, Eryk Moczko, Markus Wetterstrand
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...