album cover
Esencja
71
Hip-Hop/Rap
Esencja was released on June 3, 2022 by QueQuality as a part of the album H4j4
album cover
AlbumH4j4
Release DateJune 3, 2022
LabelQueQuality
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM66

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
H4J4
H4J4
Performer
Opał
Opał
Performer
Floral Bugs
Floral Bugs
Performer
COMPOSITION & LYRICS
Opał
Opał
Songwriter
Floral Bugs
Floral Bugs
Songwriter
@atutowy
@atutowy
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
@atutowy
@atutowy
Producer

Lyrics

Wierzę w Boga i kokainę, wierzę w miasto i wierzę w hajs
Wierzę w stałość, wierzę w chwile, wierzę w siłę i wierzę w nas
Wierzę w miłość i nienawiść, i że miłość jest tylko raz
I że każdy potrafi zabić, bo człowiek to zwierzę, bo człowiek to ja
Wierzę w depresję i w Mikołaja, wierzę, że pieniądze potrafią dzielić
Wierzę w samobójstwa i nieznaną magię
Wierzę w kompleksy i zielone elfy
I swoje pięści, i w swoje serce, i moje kwiaty, i nagie zdjęcie
Nie wierzę, że mniej oznacza więcеj
Chociaż z kontrastu stworzę esencję
Ja to krew i biała róża, ja to opluty pluszowy miś
Ja to sól i rozciętе usta, ja to w jednym owca i wilk
Ja to zapałka i motyle skrzydła, ja to otwarty miłosny list
Ja to czysta prawda i brudna fikcja, Ty jesteś mną, H4J4 to Ty (ej-ej)
Nie wiem, jaki mam być, wiem jak łatwo można zbrudzić biel (ej-ej)
W sobie noszę słońce, pewnie przez to ciągle rzucam cień (ej-ej)
Wymieszaj we mnie emocje, nawet jeśli miałby to być tylko ból i lęk
Gdzieś pomiędzy starym, nowym, złem i dobrem
Dniem i nocą, ciągle budzę się (ej-ej)
Nie wiem, jaki mam być, wiem jak łatwo można zbrudzić biel (ej-ej)
W sobie noszę słońce, pewnie przez to ciągle rzucam cień (ej-ej)
Wymieszaj we mnie emocje, nawet jeśli miałby to być tylko ból i lęk
Gdzieś pomiędzy starym, nowym, złem i dobrem
Dniem i nocą, ciągle budzę się
Nie wierzę w miłość za banknot i tanio kupiony szacunek
Wymieszałem zapach Palo Santo z świeżo ukręconym południowym skunem
Moja dusza to jebana skrajność, ale te skrajności piszą nowy numer
Dawno już nie wierzę w nic za darmo
Tutaj każdy kurwa gra na swój rachunek
Wierzę w energię przyciągania sił, których nie rozumiem
Wierzę w depresję i takie sny, z których się już nie obudzę
Wierzę w koneksje, nie wierzę w ludzi, a wierzę w obcych i złą esencję
Tam, gdzie jest muza i miłość
I wiara, że to gówno jebnie, to moje miejsce
Ja to pusta biała kartka, zapisanych wspomnień
Ja to rzeki, morza, oceany, które płoną ogniem
Ja to bliskość, a w oddali chyba - mogę czuć ją ciągle
Stoję, by ruszyć, umieram, by żyć, Ty jesteś mną, a ja to... (Ej-ej)
Nie wiem, jaki mam być, wiem jak łatwo można zbrudzić biel (ej-ej)
W sobie noszę słońce, pewnie przez to ciągle rzucam cień (ej-ej)
Wymieszaj we mnie emocje, nawet jeśli miałby to być tylko ból i lęk
Gdzieś pomiędzy starym, nowym, złem i dobrem
Dniem i nocą, ciągle budzę się (ej-ej)
Nie wiem, jaki mam być, wiem jak łatwo można zbrudzić biel (ej-ej)
W sobie noszę słońce, pewnie przez to ciągle rzucam cień (ej-ej)
Wymieszaj we mnie emocje, nawet jeśli miałby to być tylko ból i lęk
Gdzieś pomiędzy starym, nowym, złem i dobrem
Dniem i nocą, ciągle budzę się
Written by: @atutowy, Floral Bugs, Opał
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...