album cover
Cancel
744
Hip-Hop/Rap
Cancel was released on May 12, 2026 by WM Poland/WMI as a part of the album MANDA
album cover
AlbumMANDA
Release DateMay 12, 2026
LabelWM Poland/WMI
LanguagePolish
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM64

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
Aleshen
Aleshen
Vocals
Cassa
Cassa
Programming
OSXAR
OSXAR
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Kacper Bajuk
Kacper Bajuk
Composer
Oskar Pielech
Oskar Pielech
Composer
Aleksander Robert Hatem
Aleksander Robert Hatem
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
młody klakson
młody klakson
Mastering Engineer
Cassa
Cassa
Producer
OSXAR
OSXAR
Producer

Lyrics

Ej (Ej), młodszy Shen (Młodszy), serio (Serio)
Nowe twarze, nowe studio (Lol), nowe miejsce zamieszkania (Zamieszkania)
Chciałbym wrócić do swoich, nie wiem, czy będę miał, do czego wracać (Ej)
Nie brakowało mi w ogóle bodźców (OSXAR), jestem Olek i lubię wyzwania (Wyzwania)
Wiadomo, że zjem to wszystko (Wszystko), czy zjem to — zależy od dania (Yeah, yeah)
Zależy od dania, nie chce mi się gadać, chcę się wyspowiadać (Yeah, yeah)
Zależy od dania, dziesiątki nie grzeją, dopiero od bani jest baja (Ej)
Zależy od dania, chciałbym coś wydać, mam dość już stania (Yeah, yeah)
Zależy od dania, nie pytaj, co zjadłbym, bo pękła samara by
Pękła samara by, z każdego roomu wychodzę jak z palarni
Ona trzyma mój miecz jak paladyn
Jestem z kwietnia, wiesz, co robią Barany
Za dużo przepuściłem okazji
Za dużo osób ma mi za złe
Moje białasy łyse jak nazi
Nie przepraszam, chciałem pokazać prawdę
Nie zgadza mi się jedna rzecz w niej — cancel
Zawiodłeś na pierwszym kroku — cancel
Nie twój lot, nie twój sen — cancel
Nie wysyłaj swoich tracków, nie sprawdzę
Nie mam farta, czemu mówią mi: "z fartem"?
Jak szach-mat masz, dawaj kolejną partię
Mieli nadzieję we mnie, rozjebałem arkę
Życie góra dół jak market cap
Życie jak z Marvela, chciałem je ogarnąć — nie dam rady
Polski czas, nie Audemars, jak chcą beefu, to zapraszam
Cały czas na mnie kamera, chciała mnie dla siebie — bez przesady
Sporo wpłat, jedna to parę K, znowu jestem wyzerowany
Są straty, są zyski, duże straty, duże straty, jeszcze większe zyski
Still siedzą we mnie wilki, jeden goni profit, drugi niszczy wszystko
Jeden i drugi jest szybki (Huh), jeden i drugi jest risky
Chciałbym wiedzieć, czy widzi mnie, nie sądzili, że wypierdolę
Widzieli mnie tylko na dole, tam wchodzę w secret room w mojej głowie
Bez lipy i bez nowych, co mam zrobić, jak wystarczył pomysł? (Co mam zrobić?)
Wiem, co robić, jestem zatracony w tym (Zatracony w tym)
Wczorajsze lekcje to dzisiejsze zmysły
Nowy dzień, a noc taka sama
Znów wrzucam bara (Znów wrzucam bara)
My tight pack jak Maradona (Maradona)
Jeszcze nie wstałem z kolan, trochę w inny sposób, nie jak przy mnie ona
Robię w inny sposób, ciągle mam dysonans
Nie zgadza mi się jedna rzecz w niej — cancel
Zawiodłeś na pierwszym kroku — cancel
Nie twój lot, nie twój sen — cancel
Nie wysyłaj swoich tracków, nie sprawdzę
Nie mam farta, czemu mówią mi: "z fartem"?
Jak szach-mat masz, dawaj kolejną partię
Mieli nadzieję we mnie, rozjebałem arkę
Życie góra dół jak market cap
Życie jak z Marvela, chciałem je ogarnąć — nie dam rady
Polski czas, nie Audemars, jak chcą beefu, to zapraszam
Cały czas na mnie kamera, chciała mnie dla siebie — bez przesady
Sporo wpłat, jedna to parę K, znowu jestem wyzerowany
Written by: Aleksander Robert Hatem, Kacper Bajuk, Oskar Pielech
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...