album cover
Miasto
677
Hip-Hop/Rap
Miasto was released on July 17, 2026 by WM Poland/WMI as a part of the album Miasto - Single
album cover
Most Popular
Past 7 Days
00:10 - 00:15
Miasto was discovered most frequently at around 10 seconds into the song during the past week
00:00
00:10
00:35
00:50
00:55
01:00
01:05
01:15
01:25
01:35
01:45
01:55
02:00
02:10
02:25
00:00
02:33

Credits

PERFORMING ARTISTS
Tax Free
Tax Free
Vocals
Malik Montana
Malik Montana
Vocals
Kazior
Kazior
Vocals
CUZCO$
CUZCO$
Programming
COMPOSITION & LYRICS
Tax Free
Tax Free
Lyrics
Antoni Topa
Antoni Topa
Composer
PRODUCTION & ENGINEERING
CUZCO$
CUZCO$
Producer, Mastering Engineer, Mixing Engineer

Lyrics

To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
Ah, SIG-Sauer, heavy metal, dziewięć milimetrów
Ostre pestki, habanero proch czuć w powietrzu
Kevlarowa kamizelka nie pomoże tobie
Dlatego, że strzelam prosto w głowę
Ona chce dealera co obraca Ameryką
Nie płacz mi na sprawie, przecież chciałaś być z bandytą
Pod maską sześćset koni, a tylko jedno kopyto
Nie musisz nic oddawać, przyjdę i zabiorę wszystko
Ryzyko wliczone w kosztach, taki już ten interes
Dopóki nie ma wojny, każdy kurwa jest gangsterem
Za brata pójdę w ogień i po równo się podzielę
Pamiętaj, jeden za wszystkich, ale każdy za siebie
To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
Kto nie z nami, ten przeciwko, pluję ci na nazwisko
Widzę w twoich oczach, że z ciebie zwykłe kurwisko
Patrzysz się w podłogę, kiedy stoję naprzeciwko
Sprzedałbyś własną matkę przed policją
Ja jestem pierdolnięty schizofrenik, brak empatii
Pod kamerami wjeżdżam, w nich nawet bez kominiarki
Gruchot łamanych kości, kiedy w ruch idą Fiskarsy
Kryptofon przestrzelony, dlatego mamy pisaki
To Pablo Escort Flow, wchodzę jak Teflon Don
A w spodniach Saint Laurent, jest dziewiętnastka Glock
Jak Mini Majka wzrost, taką wielkość ma mój karabin
Banana, click, clack, jakbym próbował małpy nakarmić
To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
To miasto jest niebezpieczne
Tu każdy lata pod sprzętem
W bębenku jest osiem pestek
Click, clack, bang, bang i idziesz w piach
Written by: Antoni Topa, Tax Free
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...