album cover
Hiena
501
Hip-Hop/Rap
Hiena was released on October 23, 2025 by 2020 as a part of the album EX UMBRA AD LIBERTATEM
album cover
Release DateOctober 23, 2025
Label2020
Melodicness
Acousticness
Valence
Danceability
Energy
BPM130

Music Video

Music Video

Credits

PERFORMING ARTISTS
PRO8L3M
PRO8L3M
Vocals
Nosowska
Nosowska
Vocals
COMPOSITION & LYRICS
Nosowska
Nosowska
Lyrics
Piotr Szulc
Piotr Szulc
Composer
Oskar Tuszynski
Oskar Tuszynski
Lyrics
PRODUCTION & ENGINEERING
Piotr Szulc
Piotr Szulc
Producer
Rafał Smoleń
Rafał Smoleń
Mastering Engineer

Lyrics

It's the hyena
They don't laugh for amusement
It's how they communicate
Strongest among land predators
They can crush bones effortlessly
A pack of hyenas may storm in cause chaos
And steal everything
Nature was never meant to be fair
Ya
Oh, człowiek to woda i mięso, i krwi kałuża, i być może dusza
Ten kawał chuja ma uczucia, co weekend wóda w ustach
A potem kurczak i pull up, i push up
I git jest, fit, ej
Człowiek to sztuka, czy warto dyskusja, do zagłady furtka
I życia głód, by iść przez burzę i lód, i upał, i żyć, ej
Miłości rezultat albo suma grzechów, bo rodzi się mała kapsułka
Człowiek to pustka, zapytaj matulę o ból i o dumę, by być, ej
Człowiek to zwierzę jest stadne
Boga gadżet na dnie pragnień
Które ukradnie ci z życiem, gdy drogą jego idziesz
Choć od niego nie chcesz nic
Człowiek to sen o tym, że złote złoci się
Człowiek to sen o tym, że gorszy jest
Człowiek to okrzyk, że chcę
Nie było o forsie, to będzie też
Człowiek to pieniądze - nie
Człowiek to dupy i pieniądze - nie
Człowiek to auta i dupy, i pieniądze - nie
Człowiek, no to do kurwy już wiesz
Młodszy to pasmo sukcesów
Dorosły to wstęga porażek
To miłość, przez którą zmysł tracę
Człowiek to jebać ciebie i mnie, i nawzajem
Człowiek to nadzieja na wszystko i nic
Człowiek to aktor i widz
Człowiek to perspektywa
Oddal się maksymalnie i co widzisz? Radość czy wstyd?
Wyobraź sobie wszystko, co możesz sobie wyobrazić
Człowiek to zrobi, bo to kurwa, która zrobi wszystko, gdy jej zapłacisz
Człowiek to jest boga pastisz
I zniszczy, co tu dostał gratis
Człowiek to myśli natręctwo, tyrady głosów, co nie milkną, bezruch
Stopami drobienie w miejscu, sensu stricto szukanie sensu
Człowiek to zmysłów kwintet, trzecie oko pokryte bielmem
Ślepiec idący niepewnie po ziemi czerepie przez czas i przestrzeń
Człowiek biomasa z peselem, pół profil, en face, parafka
I pełen krzyżyk na kartce, w urnie na stercie, filc od pionka, od prawej do lewej
Człowiek to proces gnilny pod maską, zajeb się postaw, a zastaw
Człowiek to żebracza łapka, wystawiona po miłość w kierunku świata
Before, strobo, dance
Etanol, fala, serw
Biała zaspa, szus
Obce ciało, spust
Rozpacz, replay, cug
Dygot, trwoga, bóg
Magnes, benzo, sen
Ready, steady, bieg
Odprysku szkliwa z boskiego trzonowca jak Feniks z pożogi wstań
Szukasz podpałki, drobino ognia, jesteś jak pożar drań
Resetuj dane na dysku, czystki, tabula rasa, slot
Z ołowiu w złoto, z H2O w wino, z chrząstki najsłabszej w kość
Wyobraź sobie szalony sprint milionów plemników do bazy
Człowiek to mistrz, co wyprzedził wszystkich, zanim się nawet wydarzył
Człowiek to jest sztos nad sztosy
I wygra wszystko, gdy wyjdzie z niemocy
Written by: Katarzyna Nosowska, Oskar Tuszynski, Piotr Szulc
instagramSharePathic_arrow_out􀆄 copy􀐅􀋲

Loading...